Fidel Castro pojawił się publicznie po raz pierwszy od kwietnia 2011 r., kiedy to uczestniczył w ceremonii zamknięcia zjazdu partii. Ubrany tradycyjnie w granatowy dres 85-latek był w dobrej formie, przez sześć godzin dyskutował z zaproszonymi gośćmi.
Przyznał, że mylił się, wierząc, iż socjalizm rozwiąże problemy gospodarcze. Mówił też na swój ulubiony temat: o polityce międzynarodowej. Bronił Syrii i Iranu przed "straszliwymi groźbami" ze strony
USA i Europy. Chwalił swojego przyjaciela Hugo Chaveza, prezydenta Wenezueli, a także młodych Chilijczyków, którzy protestują przeciw zbyt drogiej edukacji.
"Partyzant czasu" ma postać pytań i odpowiedzi. Castro dyktował je dziennikarce Katiusce Blanco, autorce jego oficjalnej biografii. Blisko 1000-stronicowa książka obejmuje okres od dzieciństwa do roku 1958, kiedy partyzantka dowodzona przez Castro obaliła dyktatora Fulgencio Batistę. Fidel objął funkcję premiera, a następnie prezydenta, którą sprawował formalnie do 2008 r. Dwa lata wcześniej kierowanie krajem powierzył swojemu bratu Raulowi. Przestał wygłaszać wielogodzinne przemówienia, poświęcając się walce z chorobą i pisaniu esejów publikowanych na łamach państwowej prasy.
Fidel jest synem plantatora trzciny cukrowej, imigranta z hiszpańskiej Galicji, i o 30 lat od niego młodszej kreolskiej kucharki. Po skończeniu szkoły u jezuitów w 1945 r. zaczął
studia prawnicze na Uniwersytecie Hawańskim. Tam zaczęła się jego przygoda z polityką. Nie był wówczas socjalistą, miał poglądy nacjonalistyczne - występował przeciwko imperializmowi Stanów Zjednoczonych oraz korupcji w rządzie kubańskim. Studenckie ruchy opozycyjne były brutalnie zwalczane przez władze rękami posłusznych im gangów.
Poglądy marksistowskie Fidel zaczął przyswajać sobie pod koniec lat 40. Latem 1953 r. po raz pierwszy podjął zbrojną próbę przewrotu. Jego 165-osobowy oddział zaatakował koszary Moncada w prowincji Oriente, co miało dać impuls do obalenia Batisty. Powstańcy ponieśli klęskę: połowa zginęła, Fidel i Raul wraz z pozostałymi towarzyszami zostali schwytani.
Wstawiennictwo arcybiskupa Hawany po raz pierwszy uratowało Fidelowi życie. Potem Batista wydał polecenie otrucia więźnia, ale dozorca nie wykonał polecenia.
Na mocy amnestii Castro wyszedł w 1955 r. Wyjechał do Meksyku, gdzie zorganizował 81-osobowy oddział emigrantów, którzy 2 grudnia 1956 r. na pokładzie jachtu "Granma" wylądowali na kubańskim wybrzeżu. Po starciach z armią przy życiu pozostało jedynie 19 partyzantów, którzy wycofali się w góry Sierra Maestra. Z czasem siły rewolucjonistów, wspierane przez miejscową ludność, rosły, aż zaczęły odnosić zwycięstwo za zwycięstwem.
Opisane w książce lata walki o sprawiedliwość na Kubie to okres, z którego Fidel może być dumy. Z czasem jego władza zdegenerowała się, stając się dyktaturą porównywalną z tą, którą pokonał. Dopiero w ostatnich latach reżim braci Castro próbuje wyrywkowych reform, które pozwoliłyby powstrzymać ekonomiczny upadek Kuby przy zachowaniu władzy komunistów.