http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wybory w USA. Romney zwyciężył w Nevadzie

Tomasz Zalewski, PAP
2012-02-05, ostatnia aktualizacja 2012-02-05 12:13

Mitt Romney całuje swoją żonę Ann po ogłoszeniu wstępnych wyników republikańskich prawyborów w stanie Nevada
Mitt Romney całuje swoją żonę Ann po ogłoszeniu wstępnych wyników republikańskich prawyborów w stanie Nevada
Fot. Julie Jacobson AP

Zgodnie z przewidywaniami Mitt Romney zwyciężył w republikańskich prawyborach w stanie Nevada, zdobywając 44 proc. głosów. Jego główny konkurent do nominacji prezydenckiej Newt Gingrich otrzymał ich 25 proc. - wiadomo po podliczeniu 43 proc. głosów

Mitt Romney przemawia po wygraniu republikańskich prawyborów w Nevadzie
Fot. Julie Jacobson AP
Mitt Romney przemawia po wygraniu republikańskich prawyborów w Nevadzie
Zwolennicy Mitta Romneya w Nevadzie
Fot. Gerald Herbert AP
Zwolennicy Mitta Romneya w Nevadzie
Niewiele mniej głosów od Gingricha, 18 procent, uzyskał kongresman z Teksasu Ron Paul, a 12 procent - były senator z Pensylwanii Rick Santorum.

Romney odniósł kolejne dwucyfrowe zwycięstwo po wygranej w ostatni wtorek na Florydzie i umocnił się na prowadzeniu w wyścigu do nominacji w Partii Republikańskiej (GOP). Ma teraz 95 delegatów na partyjną konwencję przedwyborczą, która pod koniec sierpnia w Tampa na Florydzie mianuje kandydata GOP na prezydenta. Gingrich zdobył dotąd 30 delegatów, Paul 13 , a Santorum 10.

Romney: błędna polityka Obamy

Po ogłoszeniu wyników głosowania Romney wygłosił przemówienie, w którym zaatakował prezydenta Baracka Obamę, krytykując jego politykę gospodarczą. Przyznał, że najnowsze dane z piątku o zmniejszającym się bezrobociu to dobra wiadomość, ale przekonywał, że nie jest to zasługa Obamy. - Błędna polityka prezydenta sprawiła, że ciężkie czasy trwają dłużej - ocenił.

Mimo odniesionej w Nevadzie porażki Gingrich podkreślił, że nie kapituluje. - Będę kandydatem na prezydenta. Nie wycofam się z wyścigu, jakby tego chciał Mitt Romney - powiedział.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':