Według policji w antyputinowskiej manifestacji wzięło udział 36 tys. osób, według organizatorów - 120 tys.
Opozycjoniści w rezolucji wiecu żądają uwolnienia więźniów politycznych, powtórzenia grudniowych
wyborów parlamentarnych z 4 grudnia i uczciwego przebiegu marcowych wyborów prezydenckich. Chcą też zarejestrowania jako kandydata na prezydenta Grigorija Jawlińskiego, któremu CKW odmówiła rejestracji.
Obóz władzy tez zorganizował swój wiec na stołecznej Pokłonnej Górze. Według policji wzięło w niej udział 140 tys. ludzi. Zdaniem opozycji było ich nie więcej niż 30 tys., a większość z nich zjawiła się tam albo za pieniądze, albo pod presją szefów swoich zakładów
pracy.
Występujący na Pokłonnej Górze telewizyjny komentator Maksim Szewczenko opozycyjne akcje nazwał pomarańczowymi, a ich organizatorów oskarżył o to, ze chcą "utopić Rosję we krwi".
Antyputinowskie wiece i marsze były w sobotę wielu poza
Moskwa miastach Rosji.