http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Młodzi Grecy chcą uciec

tobi
2012-02-04, ostatnia aktualizacja 2012-02-03 20:38

Kogo poparłeś w poprzednich wyborach? Grecy przyznają, że głosowali na Nową Demokrację lub PASOK, ale wzbraniają się przed słowem "poparcie": "Wybrałem mniejsze zło"; "Jakiś głos trzeba było oddać"; "Cóż było robić"...

Grecy protestują przeciwko przyjęciu przez rząd planu kolejnych oszczędności
Fot. Kostas Tsironis AP
Grecy protestują przeciwko przyjęciu przez rząd planu kolejnych oszczędności
SERWISY
Trudno opisać mieszankę odrazy i zrezygnowania, z jakimi zwykli Grecy mówią o systemie, którego dotąd nie potrafili przełamać. - Uwierzyć rządzącym? Nie słyszałem takiego sformułowania od dobrych paru lat - mówi 32-letni inżynier stoczniowy Kostas Kolibadis, który właśnie stracił posadę w Pireusie.

Obecny technokratyczny premier Lukas Papademos powinien oddać władzę po wybraniu nowego parlamentu, zapewne w kwietniu. Greccy socjolodzy spodziewają się około dwóch lat politycznego rozgardiaszu - PASOK i Nowa Demokracja będą szukać nowych przywódców, ale ostatecznie Greków może zawojować jakaś partia spoza ich niebiesko-zielonego układu. Nawet szef ateńskiej misji MFW Poul Thomsen ostrzega, że cierpliwość społeczna ma swoje granice, a dalsze ostre cięcia mogą stać się dla ludzi nie do uniesienia.

Zwłaszcza młodsi Grecy nie wierzą, że politycy wyprowadzą kraj na prostą. "Emigruję. Rodzice nie ruszają oszczędności, żeby mi je potem dać na trzy-cztery miesiące wynajmu mieszkania we Francji"; "Mama każe mi uciekać"; "Czekam na stypendium w Londynie, z którego nie wrócę" - odpowiada średnio co drugi student spotkany na wydziale prawa w Atenach.

Inżynier Kolibadis wyprowadza się w tych dniach z żoną do Rotterdamu. W jego ateńskim mieszkaniu panuje chłód, bo sąsiedzi, którym obcięto płace, nie chcą płacić 60-80 euro miesięcznie na paliwo do ogrzewania całego budynku. Ponuro dowcipkuje, że to pomoże mu przywyknąć do zimniejszego holenderskiego klimatu. A ubożsi lub mniej wykształceni ateńczycy coraz częściej plotkują o znajomych, którzy wrócili na wieś - "Łatwiej tam przeżyć na bezrobociu"; "Ziemia zawsze coś urodzi".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':