Ranking wydajności środowiskowej Environmental Performance Index (EPI) przygotowują co dwa lata naukowcy z amerykańskich uniwersytetów Yale i Columbia. W tym roku pierwsze miejsce na liście zielonych państw zajęła Szwajcaria, dalej są Łotwa, Norwegia, Luksemburg i Kostaryka. Zwycięzca ostatniej edycji Islandia spadła na 13. miejsce.
Polska, która w 2010 r. była na 63. pozycji, teraz awansowała na 22. Najmniej punktów przyznano nam za gospodarkę wodną i wpływ rolnictwa na środowisko (w tej ostatniej kategorii wygrywa
Singapur, kraj z mikroskopijną, za to bardzo efektywną gospodarką rolną). Gorzej od Polski w rankingu EPI wypadają m.in. Belgia, Kanada czy
Hiszpania, a z krajów UE najmniej punktów przyznano Rumunii.
Stawkę zamykają niestabilny Irak (ale niewiele wyżej plasuje się jego bogaty sąsiad Kuwejt), Turkmenistan, Uzbekistan, Kazachstan oraz najbogatszy kraj Afryki RPA.
Poszczególne kategorie ukazują mocno zróżnicowaną mapę światowej ekologii. Kraje afrykańskie najsłabiej wypadają w ogólnym stanie środowiska, doskonale za to w emisji CO2. Pierwsza piątka w produkcji energii odnawialnej to zaś: Paragwaj, Islandia, Mozambik, Zambia,
Nepal.
W najważniejszej dla ludzkiego zdrowia kategorii czystości powietrza wygrywa Europa, na drugim biegunie jest Azja Południowa: w Indiach, Bangladeszu, Nepalu i Pakistanie lepiej nie oddychać. Niewiele lepiej wypadają
Chiny i kilka krajów Afryki: Senegal, Kongo, Demokratyczna Republika Konga, Nigeria.
W Indiach ilość cząstek pyłu zawieszonego PM 2,5, który może wnikać do układu oddechowego i krwionośnego, powodując zwiększone ryzyko zachorowań, blisko pięciokrotnie przekracza bezpieczny poziom. Choroby układu oddechowego są tam jedną z głównych przyczyn zgonów dzieci poniżej piątego roku życia. Według Anumity Roychowdhury, dyrektorki Indyjskiego Centrum Nauki i Środowiska, głównym winowajcą są samochody, których liczba w coraz bogatszych Indiach szybko rośnie, a także uzależnienie przemysłu od węgla.