http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Białoruś bije Polskę. W 1920 roku.

Andrzej Poczobut, Grodno
2012-01-30, ostatnia aktualizacja 2012-01-30 13:04

Piotrków Trybunalski: plan filmu
Piotrków Trybunalski: plan filmu "Bitwa Warszawska"
Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

"Tałasz" to białoruska odpowiedź na "Bitwę Warszawską" Jerzego Hoffmana. "O wielką Polskę! Od morza do morza!" - krzyczą polscy żołnierze przed atakiem. A przed rozstrzelaniem bolszewickiego komisarza śpiewają hymn narodowy.

SERWISY
W weekend państwowa telewizja Białoruś 1 pokazała czteroodcinkowy serial "Tałasz" o walce partyzanckiej Białorusinów w trakcie wojny polsko-bolszewickiej. Premierę poprzedziła kampania reklamowa w mediach, gdzie serial przedstawiano jako ważne wydarzenie kulturalne.

- To film dla tych, którzy lubią historię Białorusi, dla tych, których niepokoi współczesna sytuacja i życie Białorusi oraz przyszłość naszego kraju. Historia, teraźniejszość i przyszłość są tu związane jednym łańcuchem - mówił w wywiadzie odtwórca głównej rolę Gienadź Garbuk.

Film opowiada historię 70-letniego Wasyla Tałasza, który powołał chłopski oddział partyzancki i we współpracy z Armią Czerwoną walczył na Polesiu z jednostkami polskimi. Tałasz postanowił bić Polaków, bo podczas rekwizycji siana uwięzili go, a później zabili mu 12-letniego syna.

W filmie polscy żołnierze planują masowe mordy Białorusinów, palą białoruskie wsie, zabijają cywilów i znęcają się nad miejscową ludnością. Poza nielicznym wyjątkami przedstawiani są karykaturalnie - idą na przykład do ataku z krzykiem: "O wielką Polskę! Od morza do morza!", a przed rozstrzelaniem bolszewickiego komisarza śpiewają "Jeszcze Polska nie zginęła".

W finale filmu Tałasz po brawurowym ataku mówi do pokonanego polskiego oficera, a zarazem głównego czarnego charakteru (którego zresztą puszcza wolno): - Będziemy was bić, będziemy palić wasze siedziby, tak długo dopóki nie zrozumiecie, że będziemy was traktować tak i jak wy nas traktujecie.

Zdaniem białoruskiego historyka Igora Kuźniecoua wydarzenia pokazane w filmie są wyrwane z kontekstu, a twórcom chodzi głównie o antypolski wydźwięk.

- Twórcy filmu kładą akcent na mordy i tortury, których dokonują Polacy. Na wojnie dzieją się różne rzeczy, ale tu nie ma nic o działalności czerezwyczajki czy mordach bolszewików. Polacy byli zawsze dobrymi żołnierzami i w końcu to oni wygrali z bolszewikami, a na filmie widzimy samych tchórzy i jakieś postacie operetkowe - mówi Kuźniacou.

- Jest to w pewnym sensie odpowiedź na film Jerzego Hoffmana "1920. Bitwa Warszawska" - dodaje białoruski publicysta Jury Humianiuk. - Trzeba też pamiętać, że Polska i walka z jej rzekomo imperialnymi ambicjami to ulubiony temat białoruskiej propagandy - mówi nam Humianiuk. Jego zdaniem "Tałasz" jest zrobiony w tradycji kina sowieckiego, a Polacy zajęli miejsce złych faszystowskich najeźdźców.

Postać Wasyla Tałasza jest autentyczna. Historia starca partyzanta została opisana w 1934 roku przez klasyka białoruskiej literatury radzieckiej Jakuba Kołasa w powieści "Błoto". Jednak nawet w czasach radzieckich budziła ona kontrowersje, ponieważ miała tylko jedno źródło - wspomnienia Tałasza.

W 1927 roku władze sowieckie odmówiły Tałaszowi emerytury, którą dostawali uczestnicy rewolucji i wojny domowej, ponieważ nie było dokumentów dowodzących jego zasług dla Związku Radzieckiego. Stał się sławny dzięki wykorzystaniu jego historii w czasie II wojny światowej - propaganda radziecka stworzyła zeń symbol walki ludu białoruskiego z niemieckimi okupantami.

We wsi Nowosiołki, skąd pochodził, Tałasz ma swoje muzeum. W centrum Mińska na placu Jakuba Kołasa, gdzie często rozpoczynają się opozycyjne wiece, stoi pomnik Tałasza. Ale w sondażu zrobionemu kilka lat temu przez jedno z niezależnych ośrodków badania opinii nikt z pytanych mieszkańców Mińska nie potrafił prawidłowo odpowiedzieć, z kim walczył Tałasz. Większość sądziła, że z Niemcami.

Media państwowe zapewniają, że serial przywróci Białorusinom pamięć o ich bohaterze.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 3
  • 1
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów