http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kim Dżong Il będzie jak Włodzimierz Lenin

Robert Stefanicki
2012-01-12, ostatnia aktualizacja 2012-01-12 21:31

Koreańczycy z Północy przed mauzoleum twórcy komunistycznego państwa Kim Ir Sena w Pjongjangu. Wcześniej była to siedziba zmarłego w 1994 r. dyktatora
Koreańczycy z Północy przed mauzoleum twórcy komunistycznego państwa Kim Ir Sena w Pjongjangu. Wcześniej była to siedziba zmarłego w 1994 r. dyktatora
Fot. David Guttenfelder AP

Ciało zmarłego przywódcy Korei Północnej zostanie zabalsamowane i spocznie w mauzoleum obok ojca Kim Ir Sena - ogłosiły w czwartek władze w Pjongjangu

Będzie to jedyne podwójne mauzoleum na świecie, odkąd w 1961 r. w Moskwie usunięto z publicznego widoku mumię wodza ZSRR Józefa Stalina.

Tradycję mumifikacji komunistycznych przywódców zainicjowało sowieckie politbiuro po śmierci Włodzimierza Lenina w 1924 r. Jego ciało wystawione pośrodku centralnego placu stolicy przez wiele lat stanowiło symboliczne centrum Związku Radzieckiego. Dwie dekady po upadku komunizmu tkwi tam nadal.

Idea spodobała się innym przywódcom rewolucji. W 1949 r. w mauzoleum w Sofii złożono bułgarskiego premiera Georgi Dymitrowa. Trzy lata później w jego ślady poszedł mongolski marszałek Chorlogijn Czojbalsan. Potem przyszła kolej Stalina, Lenin musiał się posunąć.

Do upadku komunizmu radzieccy eksperci od balsamowania mieli pełne ręce roboty: Klement Gottwald z Czechosłowacji, Ho Czi Min z Wietnamu, Augustine Neta z Angoli, wreszcie niejaki Forbes Burnham, przywódca Gujany. Skłócony z Moskwą Pekin własnymi siłami zabalsamował ciało Mao Zedonga w 1976 r.

Chyba jedynym przywódcą z drugiej strony żelaznej kurtyny, który kazał się zabalsamować i wystawić na pokaz, był dyktator Filipin Ferdinand Marcos zmarły na Hawajach w 1986 r.

Kiedy w 1994 r. odszedł Kim Ir Sen, północnokoreańscy towarzysze zwrócili się o pomoc do rosyjskich naukowców, dla których jedynym już wówczas zajęciem był okresowy przegląd Lenina. Mówi się, że Rosjanie dostali za zmumifikowanie Kim Ir Sena milion dolarów, a jego coroczna konserwacja kosztuje wiecznie głodną Koreę dodatkowe 800 tys. dol.

Umieszczone w dawnej rezydencji Kim Ir Sena mauzoleum w Pjongjangu jest największe na świecie; na dole jest muzeum, na górze w szklanej trumnie spoczywa Wielki Wódz. Każdy gość musi się gospodarzowi trzykrotnie pokłonić. Założyciel państwa północnokoreańskiego został ogłoszony "wiecznym prezydentem" i jest to jedyne państwo świata, na czele którego formalnie stoi nieboszczyk.

Kim Dżong Ilem też zajmą się rosyjscy naukowcy - zaproszono ich do Korei już w grudniu, zaraz po jego śmierci.

Państwowa agencja prasowa KCNA poinformowała, że ku czci zmarłego przywódcy zostanie wzniesiona wieża-pomnik - prawdopodobnie na wzór "wież nieśmiertelności" upamiętniających jego ojca, których w całym kraju jest ponoć 3 tys. Urodziny Kima 16 lutego będą odtąd znane jako Gwangmungsung, co można przetłumaczyć jako dzień świecącej gwiazdy albo promień nadziei (dzień urodzin Kim Ir Sena to "dzień słońca"). To samo miano noszą rakiety dalekiego zasięgu, które rzekomo wynosiły na orbitę północnokoreańskie satelity.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':