http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Clinton pisze do Tymoszenko

rim, pap
2012-01-11, ostatnia aktualizacja 2012-01-11 19:24

"Stany Zjednoczone są rozczarowane, że sąd apelacyjny w Kijowie potwierdził wydany na Panią wyrok bez rozpatrzenia kwestii dotyczących wybiórczego stosowania prawa, które były podnoszone podczas procesu sądowego" - napisała szefowa amerykańskiej dyplomacji Hillary Clinton do byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko.

Julia Tymoszenko w oknie kijowskiego więzienia
Fot. Ukrafoto AP
Julia Tymoszenko w oknie kijowskiego więzienia
"Nasze zaniepokojenie wzrosło w związku z raptowną decyzją o przeniesieniu Pani do oddalonego od Kijowa więzienia, w szczególności ze względu na informacje o stanie Pani zdrowia" - czytamy w liście, który został opublikowany w środę na stronie internetowej Tymoszenko.

Clinton podkreśliła w nim, że amerykańska administracja będzie się także domagać uwolnienia innych byłych ministrów w rządzie Tymoszenko. Chodzi m.in. o byłego szefa MSW Jurija Łucenkę.

Clinton odniosła się także do zaplanowanych na październik wyborów do ukraińskiego parlamentu - podkreśliła, że USA chcą, by wybory te były wolne i by mogli w nich uczestniczyć wszyscy chętni kandydaci.

Amerykańska sekretarz stanu podziękowała również Tymoszenko za to, że znajdując się w więzieniu nadal popiera integrację europejską swego państwa oraz przyjazne stosunki z sąsiednimi krajami: "Demokracja i rozwój idą w parze. Zapewniam Panią, że Stany Zjednoczone nadal będą wspierać dążenia narodu Ukrainy do przekształcenia swego państwa w kwitnącą demokrację europejską".

Tymoszenko została skazana w październiku 2011 r. na siedem lat więzienia za rzekome nadużycia przy zawieraniu kontraktów gazowych z Rosją w 2009 r. W grudniu wyrok ten utrzymał sąd apelacyjny, a następnie była premier została przeniesiona z aresztu śledczego w Kijowie do kolonii karnej dla kobiet w Charkowie.

Wyrok więzienia dla opozycyjnej polityk poważnie zachwiał stosunkami między Ukrainą a UE, która uznała, że władze ukraińskie mają wybiórczy stosunek do prawa. Ochłodzenie w tych kontaktach spowodowało, że w grudniu nie doszło do parafowania umowy stowarzyszeniowej Kijowa z Unią Europejską.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':