"Nasze zaniepokojenie wzrosło w związku z raptowną decyzją o przeniesieniu Pani do oddalonego od Kijowa więzienia, w szczególności ze względu na informacje o stanie Pani zdrowia" - czytamy w liście, który został opublikowany w środę na stronie internetowej Tymoszenko.
Clinton podkreśliła w nim, że amerykańska administracja będzie się także domagać uwolnienia innych byłych ministrów w rządzie Tymoszenko. Chodzi m.in. o byłego szefa MSW Jurija Łucenkę.
Clinton odniosła się także do zaplanowanych na październik wyborów do ukraińskiego parlamentu - podkreśliła, że
USA chcą, by wybory te były wolne i by mogli w nich uczestniczyć wszyscy chętni kandydaci.
Amerykańska sekretarz stanu podziękowała również Tymoszenko za to, że znajdując się w więzieniu nadal popiera integrację europejską swego państwa oraz przyjazne stosunki z sąsiednimi krajami: "Demokracja i rozwój idą w parze. Zapewniam Panią, że
Stany Zjednoczone nadal będą wspierać dążenia narodu Ukrainy do przekształcenia swego państwa w kwitnącą demokrację europejską".
Tymoszenko została skazana w październiku 2011 r. na siedem lat więzienia za rzekome nadużycia przy zawieraniu kontraktów gazowych z Rosją w 2009 r. W grudniu wyrok ten utrzymał sąd apelacyjny, a następnie była premier została przeniesiona z aresztu śledczego w Kijowie do kolonii karnej dla kobiet w Charkowie.
Wyrok więzienia dla opozycyjnej polityk poważnie zachwiał stosunkami między Ukrainą a UE, która uznała, że władze ukraińskie mają wybiórczy stosunek do prawa. Ochłodzenie w tych kontaktach spowodowało, że w grudniu nie doszło do parafowania umowy stowarzyszeniowej Kijowa z Unią Europejską.