- Trzy z nich prowadzi prokuratura, siedem służba podatkowa, jedno Służba Bezpieczeństwa Ukrainy - poinformował w środę zastępca prokuratora generalnego Renat Kuzmin.
Śledztwa rozpoczęte w ostatnim czasie przeciw byłej premier dotyczą między innymi rzekomej próby przekupienia sędziów Sądu Najwyższego w 2003 r. oraz napadu na więzienie w tym samym roku. W czasie napadu Tymoszenko miała ponoć osobiście przyczynić się do obrażeń cielesnych oficera straży więziennej.
Julia Tymoszenko została skazana 11 października na siedem lat więzienia za to, że jako szef rządu w styczniu 2009 r. podpisała w Moskwie rzekomo niekorzystny dla Ukrainy kontrakt na dostawy gazu rosyjskiego.
Unia Europejska domaga się od władz w Kijowie natychmiastowego uwolnienia dotkniętej ciężką i bardzo bolesną chorobą kręgosłupa byłej premier, uważając, że jako przywódca opozycji padła ofiarą represji politycznych. Tymczasem ludzie prezydenta Wiktora Janukowycza najwyraźniej nigdy nie chcieliby wypuścić jej z więzienia i wszczynają coraz to nowe śledztwa, oskarżając ją o popełnienie kolejnych przestępstw.