http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Białorusini sprawdzają ceny w sieci

Andrzej Poczobut, Grodno
2011-10-24, ostatnia aktualizacja 2011-10-24 10:21

Białorusini nie dowierzają rządowej statystyce i próbują na własną rękę sprawdzić, ile naprawdę zdrożały poszczególne produkty. Pomoc znajdują w internecie

Uliczny targ rybny w Mińsku.
Fot. VASILY FEDOSENKO REUTERS
Uliczny targ rybny w Mińsku.


Kryzys spowodował niespotykany dotychczas na Białorusi wzrost cen. Zmieniające się co tydzień ceny są od kilku miesięcy najważniejszym tematem rozmów Białorusinów. Dlatego też jeden z najpopularniejszych białoruskich portali internetowych TUT.BY uruchomił specjalny, pozwalający na sprawdzenie, o ile zdrożały chleb, kawa, mięso czy pralki.

Serwis nazywa się Ludowy Cenomierz (cenomer.tut.by). Zasady jego działania są proste - użytkownik kupuje w sklepie towary i wysyła na portal zeskanowany rachunek kasowy. Pracownicy portalu zbierają dane, analizują je i na tej podstawie określają dynamikę wzrostu cen na poszczególne towary.

Cenomierz analizuje ceny w różnych sklepach i różnych miastach i dlatego operuje uśrednioną ceną na towar. - Naszym celem jest pokazanie, jak naprawdę się zmieniają ceny. Nie spodziewaliśmy się, że ludzie tak aktywnie zareagują na nasz projekt - powiedział "Gazecie" Wital Lapcionak, szef działu finansowego portalu TUT.BY

Ludowy Cenomierz ruszył we wrześniu. Portal dostaje tysiące zeskanowanych rachunków, dzięki czemu po miesiącu jest w stanie określić dynamikę wzrostu cen.

Na przykład we wrześniu opakowanie masła wiejskiego (180 gramów) kosztowało średnio 4930 rubli (czyli 1,82 zł), a miesiąc później już 6460 rubli (2,3 zł), czyli ok. 30 proc. więcej. Cena śmietany Sawuszkin Produkt wzrosła o mniej więcej 26 proc., z 3550 (1,31 zł) do 4500 (1,66 zł), kilogram kiełbasy ostankińskiej zaś z 20 183 rubli (7,47 zł) do 30 220 (11,18 zł), czyli ok. 49 proc. Tymczasem zgodnie z oficjalną statystyką ceny na kiełbasy wzrosły o 9 proc., a produkty mleczarskie ledwie o 6 proc. Średnia pensja na Białorusi wynosi obecnie około 620 zł.

- To, że ceny rosną, przyznają nawet władze, ale rządowa statystyka, zgodnie z którą mamy nadal wzrost gospodarczy, już dawno budzi zastrzeżenia - tłumaczy nam ekonomista Jarosław Romańczuk, szef Centrum Badawczego "Mizesa". Według niego właśnie dlatego Białorusini wolą na własną rękę obliczać wzrost cen.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':