24-letni Libańczyk i 28-letni Palestyńczyk materiał wybuchowy usiłowali stworzyć w domu z kwasu siarkowego oraz żelu z kompresów chłodzących, których używają np. sportowcy przy kontuzjach. Obydwa po odpowiednim zmieszaniu tworzą silnie wybuchową substancję.
Arabowie, kupując setki kompresów, nie wzbudzili niczyjej uwagi, ale dwa miesiące temu przy zakupie kwasu właścicielom firmy chemicznej zapaliło się czerwone światełko. Według berlińskich mediów to oni poinformowali policję, która wzięła Arabów pod lupę.
Wczoraj obydwu postawiono zarzut przygotowania do zamachu terrorystycznego. Przeszukano też jeden z berlińskich meczetów i islamskie centrum kulturalne, gdzie podejrzani spędzali wiele czasu.
Policja twierdzi, że nie mieli powiązań z Al-Kaidą.
W Niemczech firmy chemiczne patrzą swoim klientom na ręce, ponieważ w 2007 r. mała komórka terrorystyczna dowodzona przez konwertytę Fritza Gelowicza kupiła kilkanaście beczek wody utlenionej, by na jej bazie stworzyć ładunki wybuchowe, którymi zamierzali zaatakować amerykańskich żołnierzy w Niemczech. Policyjni komandosi zatrzymali ich, gdy na kuchence mieszali składniki.