http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Trypolis bez władzy i wody

Robert Stefanicki
2011-08-29, ostatnia aktualizacja 2011-08-29 21:14

Woda i bezpieczeństwo - to dwa najbardziej palące problemy w mieście wyzwolonym spod władzy Muammara Kaddafiego.

Mieszkańcy Trypolisu stoją w kolejkach po wodę
Fot. Francois Mori AP
Mieszkańcy Trypolisu stoją w kolejkach po wodę
Libijskie kobiety z butelkami na wodę dystrybuowaną przez wolontariuszy
Fot. Abdel Magid Al Fergany AP
Libijskie kobiety z butelkami na wodę dystrybuowaną przez wolontariuszy
Mieszkańcy Trypolisu niosący butelki wody
Fot. Francois Mori AP
Mieszkańcy Trypolisu niosący butelki wody
Walki ustały, napięcie pozostało. Tydzień po wyparciu sił reżimu z libijskiej stolicy w mieście brakuje jakiejkolwiek władzy. Większość policjantów rozsądnie zeszła z oczu - wciąż nie wiadomo, czy funkcjonariusze służący obalonemu reżimowi będą mogli powrócić do służby. Na ulicach widać tymczasowe posterunki kontrolne obsadzone ochotnikami w cywilu.

Powstańczy minister informacji Mahmud Szammam zapewnia, że bezpieczeństwo jest dla jego rządu priorytetem. - Szef MSW rozmawia z oddziałami rewolucyjnymi, szukając najlepszego sposobu przywrócenia władzy na ulice. Kiedy ludzie poczują się bezpieczni, zaczną wychodzić z domów, otworzą sklepy i życie powróci do normy - dodał Szammam. - Nie zamierzamy popełnić błędów takich jak w Bagdadzie czy Kabulu.

Na razie Libia szczęśliwie uniknęła losu Iraku, gdzie po obaleniu Saddama Husajna doszło do masowego szabrowania. Choć i to się zdarza. W niedzielę dziesięciu napastników zaatakowało ambasadę Korei Południowej, próbując wynieść meble i elektronikę. Uciekli, kiedy pojawił się powstańczy oddział sił porządkowych.

Drugim wielkim problemem jest brak wody odczuwany w 70 proc. domów. - Kaddafi zamknął wodę dla Trypolisu - mówi "Guardianowi" powstaniec Salah Zaruk. - Ale najważniejsze, że mamy wolność. Wolność jest ważniejsza niż woda.

Abed al-Obeid, wiceszef władz powstańczych w Trypolisie, za suche krany nie wini sabotażystów, lecz zniszczoną podczas nalotów infrastrukturę. W niedzielę do Trypolisu dotarł transport 4 mln litrów wody. W dystrybucji pomagają meczety.

Miasto nękają też ciągłe przerwy w dostawie prądu. Władze powstańcze zapewniają, że inżynierowie próbują naprawić linie przesyłowe. Kolejny problem to sterty śmieci piętrzące się na ulicach. Podczas weekendu pojawiły się pierwsze grupy sprzątających ochotników.

Po odblokowaniu drogi do Tunezji i otwarciu w niedzielę przejścia granicznego, do miasta zaczynają napływać też inne dobra. W reakcji na zwiększoną podaż cena benzyny w ciągu jednego dnia spadła z 80 do 60 dol. za 20 litrów.

Gotówkę trzeba wyciągać spod materaca. Od miesiąca mieszkańcy Trypolisu nie otrzymują pensji. W bankach brakuje pieniędzy, zresztą większość i tak jest zamknięta. Władze powstańcze planują je otworzyć w ciągu miesiąca.

Rebelianci nie wiedzą, co począć z wziętymi do niewoli bojownikami Kaddafiego. Są wśród nich 14-letni chłopcy. Na razie 280 jeńców zamknięto w tymczasowym więzieniu na przedmieściach.

Ci, których nie złapano, wracają w rodzinne strony, w tym do Mali i Nigru. Kaddafi od dawna wcielał do armii żołnierzy z tych krajów, kolejnych najemników zatrudnił po wybuchu powstania. Są to przede wszystkim byli rebelianci z ludu Tuaregów, którzy często buntują się przeciw swoim rządom centralnym. - Co się stanie z tymi bojownikami? Mają samochody, broń i doświadczenie. Mali i Niger nie są na to przygotowane. Obawiamy się destabilizacji całego regionu Sahelu - mówi Mamadou Diallo z Uniwersytetu Bamako w Mali. Istnieją poważne obawy, że bezrobotni żołnierze zasilą oddziały Al-Kaidy Islamskiego Maghrebu.

Najważniejszym obecnie zadaniem militarnym libijskich powstańców jest zdobycie Syrty, bastionu zwolenników Kaddafiego. Ci bronią się jak potrafią. Rebelianci oskarżają ich o używanie cywili jako żywych tarcz. - Brygada Kaddafiego weszła do wioski Heesz 100 km na zachód od Syrty i kazała ludziom zostać - opowiadał dowódca Ali Ahmed. Jego oddziały nie mogą ominąć tej wioski ani jej zdobyć bez uprzedniego ostrzelania.

"Guardian" donosi, że w koalicji przeciwników Muammara Kaddafiego doszło do pęknięcia. Narodowa Rada Libijska wyznaczyła Albarraniego Szkala, byłego generała armii Kaddafiego, na szefa władz bezpieczeństwa w Trypolisie. Mieszkańcy Misraty oskarżają Szkala o to, że dowodził jednostkami, które wiosną oblegały to miasto, zabijając kilkaset osób. W poniedziałek 500 osób demonstrowało przeciwko tej nominacji.

Żona Muammara Kaddafiego Safia, jego córka Aisza, synowie Hannibal i Mohamed wraz ze swoimi dziećmi są w Algierii - podał algierski MSZ. Natomiast według włoskiej agencji Ansa, która powołuje się na libijskie źródła dyplomatyczne, sam Kaddafi razem z synami Saadim i Saifem al-Islamem jest w mieście Bani Walid, 100 km na południowy wschód od Trypolisu.

Syn Kaddafiego Chamis zginął w walkach w południowej Libii - poinformowali libijscy powstańcy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':