http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czas potopu

Wojciech Moskal
2011-02-19, ostatnia aktualizacja 2011-02-18 15:38

Komputer Tianhe-1A
Komputer Tianhe-1A
Fot. AP

Czy zastanawialiście się kiedyś Państwo, ile w dobie osaczającej nas rewolucji informacyjnej wy sami produkujecie, przetwarzacie i wysyłacie informacji?

ZOBACZ TAKŻE
Mnie samemu łatwiej było policzyć, ile informacji produkuję - w tygodniu czy miesiącu. Gorzej z odbiorem i przetwarzaniem - w pierwszej chwili przyszło mi na myśl kilkanaście, góra, kilkadziesiąt dziennie. Szybko się zreflektowałem, poranny przegląd gazet, to samo, i to kilka razy dziennie, z najważniejszymi serwisami internetowymi, a wieczorem, minimum raz, przegląd kanałów informacyjnych z Polski i ze świata - lekko licząc, będzie więc pewnie ze 200-300 informacji na dobę. Oczywiście większość z nich od razu idzie "do kosza"; tych naprawdę ważnych, które krążą mi w głowie dłużej niż kilka sekund, jest pewnie kilka, może kilkanaście.

Przyczynkiem do rozmyślań o tym, jakie miejsce zajmuję w informacyjnym łańcuchu pokarmowym, był artykuł w ubiegłotygodniowym wydaniu "Science". Martin Hilbert i Priscilla Lopez z Uniwersytetu Południowej Kalifornii opublikowali w nim pracę, w której starali się odpowiedzieć na pytanie "Ile informacji jest obecnie na świecie?".

Naukowcy z Kalifornii spróbowali oszacować dane gromadzone za pomocą 60 analogowych i cyfrowych technologii pomiędzy rokiem 1986 a 2007. Wyszło im, że w 2007 r. na świecie było zgromadzonych 295 exabajtów (2,95 razy 10 do potęgi 20) różnego rodzaju danych. Dla większego pobudzenia wyobraźni Hilbert i Lopez podają kilka porównań: to 315 razy więcej niż liczba ziaren piasku na Ziemi, a gdyby dane te zapisać na dyskach CD, to ułożone jeden na drugim sięgnęłyby poza Księżyc.

W 2007 r. ludzkość przesłała sobie wzajemnie - za pomocą różnego rodzaju technologii nadawczych, od telewizji do GPS-ów - 1,9 zettabajtów informacji (zettabajt to tysiąc exabajtów). Porównanie? - To tak, jakby każdy mieszkaniec Ziemi czytał każdego dnia 174 gazety.

W 2007 r. wszystkie komputery świata wykonywały w sumie 6,4 razy 10 do potęgi 18 instrukcji na sekundę. Przetwarzanie tych instrukcji ręcznie zajęłoby 2,2 tysiąca razy więcej czasu, niż minęło od Wielkiego Wybuchu (a jest to, bagatelka - 13,8 mld lat).

Na pocieszenie i by chyba kompletnie nie utonąć w tym potopie, Hilbert i Lopez zwracają uwagę na to, że cały ten wysiłek, jaki ludzkość włożyła i wciąż wkłada w wyprodukowanie takiej ilości danych i tak ma się nijak do tego, co potrafi zrobić "matka Natura". Te wymienione wyżej koszmarne ilości bajtów nie stanowią nawet jednego procentu informacji, jakie znajdują się we wszystkich cząsteczkach DNA, jakie nosi każdy z nas.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • xmanixi

    0

    Pan Tomek wspomniał o entropi i bardzo dobrze w każdej chwili wszystkich może nas "szlak trafić" i nikt nawet nie zapłacze czy wspomni. przepadną w ułamku sekundy wyczyny herosów wspaniałe dzieła gigantyczny wysiłek naukowców i poszukiwaczy. Nie bedzie nikogo kto by o tym wiedział. dlatego ten potok informacji a zwłaszcza szybkiej informacji może nam uratować naszą skórę przed tym co i tak nieuniknione. Teraz siedzimy w bezpiecznym miejscu przed ekranem monitora i własnie sobie czytamy o tym i owym. Tym czasem nasza galaktyka pędzi z szybkością dwustu tysięcy kilometrów na sekundę ! Czy ktoś zdaje sobie sprawe jaka to szybkość ? A w tej galaktyce wraz z Układem Słonecznym na mikroskopijnej planetce pomykamy właśnie my, jeszcze mniejsze mikroby z których większość i tak nie zdaje sobie sprawy na jakim świecie żyje. A więc w każdej chwili jakiś zawieruszony okruch materii czy cykliczne przebuiegunowanie Ziemi spowodowane wzmożoną aktywnością słońca występujące co około 11 tysięcy lat jak się domyślają nabystrzejsze umysły naszego świata może szybko zakończyć tą sielankę. Oto nasze bezpieczne miejsce. Pan tomek napisał też, że cały ten potok zalewającej nas informacji to już przesasda i że natura i tak wyprzedza nas w ilości informacji zawartych w kodach DNA. Spokojnie panie Tomku ciągle drobny czynnik ludzki w postaci niewielu myślących i z wyobraźnią pracuje nad rozwojem sieci neuronowych. Jeszcze trochę i może stworzymy na tyle zminiaturyzowany nośnik informacji że bedzie można już zawrzeć tam ludzką osobowość wraz z całą nabytą przez okres życia biologicznego wiedzą. Bo czym że jesteśmy jak nie nośnikami informacji tyle że biologicznymi. :)

  • Gość: tomek

    0

    "Szybko się zreflektowałem, poranny przegląd gazet, to samo, i to kilka razy dziennie, z najważniejszymi serwisami internetowymi, a wieczorem, minimum raz, przegląd kanałów informacyjnych z Polski i ze świata - lekko licząc, będzie więc pewnie ze 200-300 informacji na dobę."

    Miarą ilości informacji jest entropia zdarzenia, a nie "liczba informacji". Chyba lepiej unikać tutaj stwierdzeń typu: jedna informacja, dwie informacje, trzysta informacji. To nawet językowo brzmi dziwnie. Może lepiej będzie pasować tutaj termin "wiadomość" lub "komunikat"?

  • kumleh

    0

    A te dane to w formie informacji tekstowej czy np. filmów i muzyki też? Bo to jednak zasadnicza różnica :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':