O raporcie pisze czasopismo "Pediatrics". Badania rozpoczęto w latach 1994-95 na reprezentatywnej grupie 15 tys. nastolatków będących wówczas w klasach 7-12. Później przez lata ich losy były śledzone. Brano pod uwagę sześć czynników: wyrzucenia ze szkoły, zatrzymania przez policję, aresztowania małoletnich, skazania małoletnich, aresztowania dorosłych i skazania dorosłych.
"Wiadomo, że nieheteroseksualne dzieci są bardziej podatne na uzależnienia, jak również częściej padają ofiarą przemocy ze strony rówieśników lub w rodzinie" - piszą we wstępie opracowania Kathryn E. W. Himmelstein i Hannah Brückner z uniwersytetu Yale. "Celem naszej pracy było sprawdzenie, czy są także surowiej traktowane przez wymiar sprawiedliwości i szkołę. Okazuje się, że tak. Zwłaszcza dotyczy to dziewcząt. Młode lesbijki są dwa, trzy razy częściej poddane represjom niż ich heteroseksualne koleżanki."
Dlaczego tak się dzieje? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Wiadomo, że nie ma to uzasadnienia w większej liczbie wykroczeń czy przestępstw popełnianych przez tę grupę. Badaczki uważają, że może to być wynik nieświadomego sprzyjania przez nauczycieli, policjantów czy sędziów pewnym stereotypom, np. przekonaniu, że "dziewczęco" ubrana dziewczyna musi być grzeczniejsza niż taka "inna".
- Moim zdaniem często to nie jest działanie celowe - ocenia Himmelstein. - Wierzę, że ludzie pracujący z młodzieżą chcą traktować wszystkich fair. Niestety nasze badania pokazują, że tak nie jest.
- To tragedia - mówi dziennikarzowi "The Washington Post" 18-letnia Clara McCreery, prezeska Porozumienia Gejów i Heteroseksualnych w Walt Whitman High School, w mieście Bethesda. - Obawiam się, że niektórzy źle interpretują styl ubierania się niektórych dziewczyn jako wyraz agresji.
- Dla mnie wyniki tego raportu oznaczają, że jest pewna stronniczość w ocenianiu pewnych grup młodych ludzi, z której dorośli nie zdają sobie sprawy. To bardzo ważne opracowanie - mówi Stacey Horn, profesor psychologii z Uniwersytetu Illinois w Chicago.
Raport Himmelstein i Brückner jest pierwszą tak obszerną publikacją na ten temat. Ukazała w Stanach Zjednoczonych w czasie, gdy miało miejsce kilka głośnych samobójstw nastoletnich homoseksualistów, którzy nie byli w stanie poradzić sobie z ostracyzmem społecznym. Można przypomnieć tu choćby szeroko opisywany w prasie przypadek studenta z Rutgers University, który skoczył z mostu, gdy jego kolega opublikował w internecie film, na którym chłopak kocha się ze swoim partnerem.
Źródło: Gazeta Wyborcza