Wyniki pierwszych badań na temat zabójczości biernego palenia, przeprowadzonych przez naukowców związanych z WHO, opublikował prestiżowy "Lancet". Uczeni przyjrzeli się statystykom palenia tytoniu i zachorowań na związane z nim przypadłości ze 192 krajów z 2004 r.
Z analizy wynika, że prawie połowa ofiar cudzego nałogu to kobiety, a niecała jedna trzecia - dzieci, najczęściej narażone na wdychanie dymu w domu! Tych ostatnich najwięcej umiera w Afryce i południowej Azji (gdzie zagrożone są też rozmaitymi infekcjami). Natomiast dorośli najczęściej padają ofiara biernego palenia w Europie.
W sumie na całym świecie w badanym 2004 r. 379 tys. osób umarło na wywołane biernym paleniem choroby serca, 165 tys. na infekcje dolnego układu oddechowego, 36,9 tys. na astmę, a 21,4 tys. na raka płuc. Czynnych palaczy, którym nałóg odebrał życie, było w tym samym roku 5,1 mln.
"W oczywisty sposób 1,2 mld palaczy zatruwa życie pozostałym miliardom ludzi" - piszą w "Lancecie" autorzy badań.
Źródło: Gazeta Wyborcza