Oba gatunki chłepczą wodę, nie umieją bowiem, jak konie czy świnie, wessać jej do pyska - nie mają odpowiednio wykształconych mięśni policzkowych, by wytworzyć potrzebną do tego siłę. Jednak podczas gdy psy wysuwają język i nabierają nim łyk wody do pyska (robią przy tym sporo hałasu), koty wykorzystują do tego dwie siły: grawitację i inercję (piją przy tym bezgłośnie). Inercja to w fizyce inaczej bezwładność - pojęcie to oznacza, że jeśli na dane ciało (tutaj wodę) nie działa żadna siła zewnętrzna, pozostaje ono w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym po prostej. Dzięki tym dwóm zrównoważonym siłom koty delikatnie przyciągają koniuszkiem języka wodę do pyszczka.
Pedro Reis z Massachusetts Institute of Technology w Cambridge (
USA) postanowił dokładnie zbadać mechanikę i kinetykę kociego chłeptania. Ponieważ trudno gołym okiem zauważyć, co wyprawia szybki koci język, naukowcy wykorzystali w swoim doświadczeniu bardzo czułe kamery.
Okazuje się, że koty najpierw dotykają powierzchni wody samym końcem języka, a potem nagle go zakrzywiają do tyłu. Dolna powierzchnia języka styka się z wodą, ale się w niej nie zanurza. Kiedy kot szybko wciąga język do pyszczka, "przyklejona" woda ciągnie się za nim. Między kocim językiem a powierzchnią wody powstaje coś w rodzaju wodnego mostka. Kot natychmiast zamyka szczęki, żeby grawitacja nie zerwała tego mostka. Zgromadzoną wodę połyka dopiero co trzy (do 17) mlaśnięcia języka (koci język porusza się bardzo szybko - około jednego metra na sekundę).
Uczeni odtworzyli sposób, w jaki pije kot, kładąc na powierzchni wody szklaną płytkę imitującą koci język. Kiedy podrywali ją do góry, woda tworzyła słupek między płytką a powierzchnią.
Psy wykorzystują zupełnie inny mechanizm - ich język podczas picia też się zakrzywia to tyłu, ale po to, by utworzyć coś w rodzaju czerpaka.
Sposób, w jaki piją koty, należy do zjawisk określanych jako mechanizmy Froude'a. Należy do nich także np. biegająca po powierzchni wody jaszczurka.
Swoje badania Amerykanie chcą wykorzystać w tworzeniu nowoczesnych robotów zawierających miękkie części, które mogą się odkształcać.
Wyniki badań publikuje dzisiejsze wydanie tygodnika "Science".