W ramach badania pytano studentów o ich samoocenę w ciągu ostatnich dwóch tygodni lub poddawano ich krytyce albo pochwale dotyczącej inteligencji. Następnie badano funkcjonowanie ich układu nerwowego. Okazało się, że osoby mające o sobie wysokie mniemanie albo właśnie pochwalone wykazywały większą aktywność układu parasympatycznego.
To właśnie ta część układu nerwowego odpowiada za odpoczynek i uspokojenie naszego organizmu po okresie pobudzenia spowodowanego stresem. Wcześniejsze badania wykazały już, że osoby o wysokiej samoocenie są zdrowsze. Zdaniem autorów badania osoby pewne siebie mogą zachowywać lepsze zdrowie właśnie dzięki umiejętności radzenia sobie z negatywnymi emocjami.
- Najlepszą metodą poprawienia samooceny jest otaczanie się wsparciem chwalących nas osób, takich jak przyjaciele czy rodzina. To znacznie lepszy sposób niż próby powtarzania sobie, jak wspaniali jesteśmy - mówi Andy Martens, jeden z autorów badania.
Źródło: Gazeta Wyborcza