Jowisz będzie dodatkowo w tzw. opozycji do Słońca, a więc będzie świecić dokładnie po przeciwnej stronie nieba niż nasza gwiazda - taka konfiguracja zawsze stwarza bardzo dobre warunki do obserwacji planety, najwyżej nad horyzontem znajduje się ona bowiem w okolicach północy. Opozycje Jowisza zdarzają się co 13 miesięcy. Opozycja opozycji jednak nierówna, bo orbity Ziemi i Jowisza nie są okręgami, lecz elipsami.
Jowisz i Ziemia będą wyjątkowo blisko siebie - o około 75 mln km bliżej niż podczas ostatnich kilku spotkań. Następny raz obie planety tak się do siebie zbliżą dopiero w 2022 r. Jowisz świeci teraz na granicy konstelacji Wodnika, Ryb i Wieloryba. Jego blask jest tak duży, że z odnalezieniem go nie powinniśmy mieć najmniejszego problemu. Najlepsze warunki do obserwacji występują tuż po północy, kiedy planetę widać 35 stopni nad południowym horyzontem.
Źródło: Gazeta Wyborcza