http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pierwsze żyto w Europie

Izabela Żbikowska, Opole
2010-09-03, ostatnia aktualizacja 2010-09-03 14:22

Kobieta z Dzielnicy. Znaleziony przez archeologów fragment glinianej figurki kobiety z wyraźnie zaznaczonymi narządami płciowymi
Kobieta z Dzielnicy. Znaleziony przez archeologów fragment glinianej figurki kobiety z wyraźnie zaznaczonymi narządami płciowymi
Fot. Rafa3 Mielnik/ Agencja Gazeta???????

Na ślad najstarszej uprawy żyta w Europie natrafili archeolodzy badający pozostałości osad neolitycznych na Opolszczyźnie. Znaleźli też świetnie zachowaną figurkę kobiety - podobnych jest w Polsce bardzo niewiele

Obiekt kultu? Ta sama figurka widziana od tyłu. Zdaniem naukowców posążek powiązany był ze sferą wierzeń
Fot. Rafa3 Mielnik/ Agencja Gazeta???????
Obiekt kultu? Ta sama figurka widziana od tyłu. Zdaniem naukowców posążek...
ZOBACZ TAKŻE
Polscy archeolodzy w miejscowości Dzielnica kopią już od siedmiu lat. Dr Mirosław Furmanek z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego wspólnie z archeologiem Arturem Rapińskim z biura Opolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Opolu oraz archeobotanikiem Agatą Sady z Muzeum Śląskiego w Katowicach ustalili, że było tam kilka osad, większość z młodszej epoki kamienia. Właśnie wtedy człowiek zaczął ingerować w środowisko, uprawiając rolę i hodując zwierzęta, czyli stał się rolnikiem, przez co zmienił się jego tryb życia. Zamiast wędrować zaczynał osiadać w jednym miejscu i tworzyć osady.

- Odkryte przez nas ślady świadczą niezbicie, że pierwsza osada rolnicza powstała tutaj ok. 7,5 tys. lat temu. Założyli ją ludzi z kultury ceramiki wstęgowej rytej - mówi dr Furmanek.

Po pewnym czasie osada została opuszczona, ale później to miejsce, ze względu na swoje atrakcyjne położenie, było jeszcze wielokrotnie zamieszkiwane. Kolejna osada pochodziła z czasów kultury ceramiki wstęgowej kłutej (ok. 6900-6700 lat temu), potem była osada z czasów kultury lendzielskiej (6500- 5800 lat temu), a najmłodsza pochodzi z epoki brązu (3300-2900 lat temu).

Już dwa lata temu naukowcy odkryli tam fortyfikacje utworzone z głębokich rowów w kształcie litery V. Zrobili je najpewniej pierwsi osadnicy, ok. 7,5 tysiąca lat temu. - Do dziś zadajemy sobie pytanie, po co rolnicy je wybudowali? By bronić się przed łowcami, którzy żyli po drugiej stronie rzeki - mówi dr Furmanek. W jednym z rowów znaleziono krzemienny grot strzały. Czy to znaczy, że łowcy atakowali rolników? - Wciąż szukamy odpowiedzi na te pytania - mówi dr Furmanek.

Bezcenne ziarenko...

Rolnicy z Dzielnicy uprawiali niewielkie pola rozrzucone wśród lasów. - Zlokalizowane były w niskich, wilgotnych partiach dolin. Trudno określić ich wielkość, ale była ona zapewne dostosowywana do potrzeb rodziny, bo każda rodzina żywiła się sama - mówi dr Furmanek.

Pierwsi rolnicy spulchniali ziemię przy użyciu drewnianych, kościanych i rogowych narzędzi. Kamienne radlice, siekiery i motyki służyły raczej do karczowania i ścinania drzew. Do ścinania zbóż służyły sierpy, które składały się z kościanej, rogowej czy drewnianej oprawy, w której zamontowane były krzemienne wkładki. - Wiele krzemieni z Dzielnicy nosi charakterystyczne ślady powstające w wyniku ścinania zbóż i traw, które są świadectwem wykorzystywania ich jako wkładek do sierpów - zaznacza dr Furmanek. Do rozcierania ziaren służyły kamienne żarna, a z mąki wypiekano chleb (najstarsze fragmenty spalonego chleba sprzed 5500 lat odkryto kilka lat temu w Wielkiej Brytanii).

Dotychczasowe badania w Dzielnicy pozwalają określić gatunki zbóż, które były tam uprawiane. Jest to możliwe m.in. dzięki badaniom archeobotanicznym. - Gdy uda się nam trafić na węgiel drzewny, to pod mikroskopem jestem w stanie określić gatunek drzewa. Wiem zatem, co rosło na danym terenie. Poza tym na podstawie tych roślin, których szczątki uda nam się odnaleźć, wnioskuję, które były wykorzystywane przez człowieka. A znając wymagania ekologiczne roślin, możemy podejmować próby odtworzenia warunków środowiskowych w danym czasie - tłumaczy Agata Sady.

Wśród kilkuset odkrytych w Dzielnicy ziaren najwięcej było pszenicy. Był też jęczmień oraz nasiono lnu. To nikogo nie zaskoczyło, bo w neolicie uprawiano właśnie te rośliny. Niespodzianką było natomiast odkrycie pojedynczego ziarna żyta. Trafiła na nie Agata Sady. - Musiało leżeć blisko paleniska, przez co się zwęgliło i nie zostało rozłożone. Na pewno jednak nie było palone, inaczej pozostałby po nim jedynie popiół - tłumaczy. Archeolodzy szacują, że ma ono ponad 6 tys. lat (a więc pochodzi z czasów kultury lendzielskiej). - Kilka razy oglądałam je pod mikroskopem, by mieć pewność, że nie doszło do pomyłki. Jest to tak niezwykłe znalezisko, że niektórzy badacze, z którymi podzieliliśmy się tą informacją, nie chcieli nam uwierzyć - opowiada Sady.

Dotąd bowiem uważano, że w neolicie nie uprawiano w Europie żyta. - Sporadycznie w polskiej literaturze z lat 60. pojawiają się wzmianki o odkrytych ziarnach żyta , które miały pochodzić z neolitu. Jednak naukowcy z Zachodu podważają te dane, twierdząc, że doszło do błędu w datowaniu. Tym razem mamy mocne dowody. Pomyłka jest wykluczona - zapewnia dr Furmanek.

Czy to znaczy, że osadnicy z Dzielnicy jako pierwsi w tej części Europy uprawiali żyto? - Mogło tak być. Odpowiedź dadzą nam dalsze badania - zaznaczają archeolodzy.

...i bezcenna figurka

Ale to nie koniec niezwykłych odkryć. Wśród fragmentów naczyń i narzędzi, którymi osadnicy z Dzielnicy posługiwali się na co dzień, archeolodzy znaleźli też świetnie zachowany kilkucentymetrowy fragment glinianej figurki kobiety z wyraźnie zaznaczonymi narządami płciowymi. Powstała około 6,5 tys. lat temu. - To posążek związany ze sferą wierzeń. Stanowi materialny przejaw kultu przodków oraz płodności i obfitości - mówi dr Furmanek.

Wierzenia odgrywały bardzo ważną rolę wśród społeczności neolitycznych. - Mamy liczne świadectwa obrzędowości z tego czasu. Są np. odkrywane w różnych kontekstach ofiary z przedmiotów, zwierząt, a czasami z ludzi. Także różne przedmioty są związane z tą sferą, np. wspomniana figurka. Poprzez obrzędy i rytuały ludzie chcieli mieć wpływ na swoje codzienne czynności, chociażby te związane z zajęciami rolniczymi. Ważna też była kwestia tożsamości. Budowano ją często w odniesieniu do poprzednich pokoleń, przodków - zaznacza dr Furmanek.

Znaleziona figurka to w polskiej archeologii niezwykła rzadkość. - Mamy około dziesięciu tego rodzaju figurek bądź ich fragmentów. Najbliższa tej znalezionej w Dzielnicy odkryta została w Raciborzu Ocicach i to jeszcze przed wojną. Potem zaginęła. Istnieją tylko jej kopie - podkreśla dr Furmanek.

Naukowcy wykonali też w Dzielnicy geochemiczne badania fosforu w glebie. Przeprowadzili je dr Urszula Piszcz i dr Krzysztof Gediga z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. - Fosfor to pozostałość po odpadkach organicznych. Jeśli w danym miejscu jest go więcej, to znaczy, że tam te odpadki intensywniej wykorzystywano. Uzyskane dzięki fosforowi dane łączymy potem z wynikami badań geomagnetycznych oraz badań wykopaliskowych. Wszystko poddajemy analizie, by potem móc stwierdzić: tu stał dom, tu było palenisko - objaśnia Artur Rapiński.

Badania finansowane są przez Opolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Instytut Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':