Według najnowszych szacunków 16 proc. energii zużywanej przez
Stany Zjednoczone jest wykorzystywane w produkcji żywności. Tymczasem aż 25 proc. jedzenia z amerykańskiej lodówki trafia nie na stół, lecz... do śmietnika.
Naukowcy z Uniwersytetu Teksaskiego w Austin wyliczyli, że jest to starta równa 2150 bilionom kilodżuli rocznie. Największymi winowajcami są produkty mleczne i warzywa - na skutek ich wyrzucania marnuje się co roku odpowiednio 466 i 403 bilionów kilodżuli.
Autorzy pracy zastrzegają, że szacunki te są wyjątkowo ostrożne, bo oparte na danych dotyczących wyrzucania jedzenia w latach 90., kiedy ceny żywności były wyższe niż obecnie. Wraz ze spadkiem cen prawdopodobnie wzrosła ilość marnowanego jedzenia.
Co więcej, do energetycznych strat Ameryki należy jeszcze doliczyć wyrzucanie jedzenia już na etapie jego produkcji - np. w gospodarstwach rolnych czy na kutrach rybackich.