Tegoroczny sezon wykopaliskowy na gnieźnieńskim Wzgórzu Lecha, na którym w końcu X wieku znajdowała się książęca, najwyższa część grodu Chrobrego, zakończył się spektakularnym odkryciem. Archeolodzy poszukujący śladów gnieźnieńskiego palatium (siedziby władcy - zespołu pałacowo-sakralnego) w pobliżu kościoła św. Jerzego natknęli się na dwa fragmenty romańskich murów.
- Wygląda na to, że mamy do czynienia z szyją bramną - przyznaje Tomasz Janiak z Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, kierownik prac wykopaliskowych. Zastrzega wprawdzie, że to wersja robocza, ale najnowsze fakty przemawiają za takim właśnie wyjaśnieniem.
- To znalezisko unikatowe w Polsce. To druga brama po tej odnalezionej na Wawelu - ocenia Janiak. Podobną konstrukcję odkopano na wzgórzu wawelskim przed kilkudziesięciu laty, ale dopiero dwa lata temu badania prof. Zbigniewa Pijanowskiego pozwoliły ustalić, że to pozostałości jednej z bram wjazdowych na Wawel. Brama wawelska miała 2,6 metra szerokości. Odkryta w Gnieźnie była nieco węższa - miała dwumetrowy prześwit położony na osi wschód-zachód. - Wąski przejazd między murami prowadził do bramy usadowionej na wprost dzisiejszych kolegiat - opowiada Janiak.
Zachowały się smugi po drewnie rozłożonym na wale. - Po zewnętrznej stronie wał grodu był olicowany "suchym murem", czyli wyłożony kamieniami bez zaprawy - tłumaczy archeolog.
Już dziś wiadomo, że konstrukcja bramy pochodzi z XI wieku. Archeolodzy oszacowali jej wiek dzięki fragmentom ceramiki zachowanym poniżej fundamentów. - Można domniemywać, że po najeździe czeskiego księcia Brzetysława w 1038 roku Kazimierz Odnowiciel, Bolesław Śmiały lub Władysław Herman odnowili również swoją rezydencję w Gnieźnie - mówi Janiak.
Jeśli zatem gnieźnieńskie odkrycie jest bramą grodową, to gdzie na Wzgórzu Lecha szukać palatium Chrobrego? - Zapewne w rejonie kolegiat postawionych w pierwszej połowie XVIII wieku przez prymasa Teodora Potockiego. Tylko tam było na to miejsce - przypuszcza Janiak.
Źródło: Gazeta Wyborcza