http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Papryczki chili w Globalnym Banku Nasion

maput/bbc
2010-07-13, ostatnia aktualizacja 2010-07-13 14:23

Czerwone papryczki chili, uprawiane przez Indian, trafiły do specjalnej "przechowalni nasion". W wyjątkowej obstawie, bo dostarczyło je tam siedmiu senatorów ze Stanów Zjednoczonych.

chili
chili
Obawy o bezpieczeństwo żywności skłoniły międzynarodową grupę ekspertów do stworzenia zbiorów różnych upraw w światowym skarbcu nasion o nazwie "Doomsday" na wyspie Svalbard (norweska prowincja w Arktyce). Jego lokalizacja nie jest bez znaczenia, ponieważ zmarzlina występująca na tym obszarze sprzyja konserwowaniu zdeponowanych nasion, a do tego teren cechuje się niską aktywnością tektoniczną. Celem ekspertów jest zapobieganie niedoborom żywności oraz utraty różnorodności upraw i załamania globalnej produkcji pokarmu. W razie klęski żywiołowej i wyginięcia niektórych gatunków roślin, mogą one być przywrócone za pomocą próbek z "Doomsday" .

Od 2008 roku "przechowalnia" zgromadziła już nasiona więcej niż pół miliona roślin na Ziemi. Teraz do tej kolekcji dołączyły małe papryczki chili Papryczki przybyły w wyjątkowej obstawie, bo zostały dostarczone do "Doomsday" przez siedmiu amerykańskich senatorów. - Chili ma wspaniały ostry smak i piękny czerwony kolor. Ale przede wszystkim naprawdę ciekawą historię, - powiedział BBC News Cary Fowler, dyrektor Global Crop Diversity Trust, który finansuje działania i zarządza "przechowalnią nasion". Trudno się dziwić jego zachwytowi, bo chili jest faktycznie wyjątkowe. Została nawet opracowana specjalna skala ostrości papryczek chili (tzw. skala Scoville'a). Najbardziej ostra jest Naga Jolokia.

Pozyskiwaniem nowych gatunków roślin dla "przechowalni" zajęła się grupa dziewięciu organizacji rządu USA o nazwie Native Seed Search, którzy pracują z indiańskimi społecznościami. Wśród roślin, które mają być składowane w "Doomsday", znalazły się również: pieprz, soja, melon i sorgo. W ich przekazaniu uczestniczył amerykański Departament Rolnictwa (USDA). Nasiona są przechowywane w temperaturze około -18 C.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':