http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

59 noblistów i młodzi naukowcy w Lindau

Sławomir Zagórski, Lindau
2010-07-05, ostatnia aktualizacja 2010-07-05 12:01

Próbówki z fluorescencyjnymi proteinami wytworzonymi w labolatorium jednego z noblistów
Próbówki z fluorescencyjnymi proteinami wytworzonymi w labolatorium jednego z noblistów

Mam 85 lat i wciąż bawi mnie robienie eksperymentów, na dodatek zajmuję się tym często w soboty. Gdy osiągniecie mój wiek i będziecie w soboty robić doświadczenia, to znaczy, że nauka jest dla was

ZOBACZ TAKŻE
W ten oto sposób sędziwy Oliver Smithies, uhonorowany noblem z medycyny w roku 2007, zwrócił się do tłumu młodych ludzi w niemieckim Lindau nad Jeziorem Bodeńskim. W minionym tygodniu odbyło się tam kolejne, już 60., doroczne spotkanie młodych badaczy z noblistami.

Wzięło w nim udział aż 59 laureatów z Belgii, Francji, Niemiec, Izraela, Włoch, Japonii, Holandii, Szwecji, Szwajcarii, Tajwanu, Wlk. Brytanii i USA. Zjechali, by spotkać się na wykładach, a także podczas nieformalnych dyskusji z młodzieżą naukową z całego świata. Było 675 młodych badaczy z 68 krajów, w tym 11 z Polski.

Zaczęło się od hrabiego Bernadotte

Pomysł takich spotkań narodził się w roku 1950. Dwóch niemieckich fizyków - Franz Karl Hein i Gustav Parade - zwróciło się do hrabiego Lennarta Bernadotte, by na zbliżający się zjazd lekarzy zaprosić laureatów Nobla. To był trudny czas dla niemieckiej nauki. Pięć lat po wojnie Niemcy pozostawały nadal w izolacji i przyjazd światowych gwiazd mógł pomóc w jej zmniejszaniu. Fizycy wiedzieli, że hrabia Bernadotte ma dobre kontakty z Komitetem Noblowskim i ze szwedzką rodziną królewską. Bernadotte był wszak sam jej nieco niesfornym członkiem - jako jedyny syn księcia Wilhelma i wnuk Gustawa V króla Szwecji utracił prawo do szwedzkiego tronu, poślubiając w 1932 r. (bez zgody panującego) Karin Nissvandt. Potem opuścił ojczyznę i osiadł na wyspie Mainau na Jeziorze Bodeńskim.

Hrabia obiecał pomoc i słowa dotrzymał. Dzięki jego zabiegom obrady niemieckich medyków w 1951 r. w Lindau zaszczyciło siedmiu laureatów Nobla. Spotkania wkrótce stały się tradycją i do dziś są jedynymi tego typu na świecie.

Najstarsza część miasta Lindau leży na niewielkiej wyspie o powierzchni 68 hektarów - wszędzie tu blisko na piechotę. W czasie dorocznych zjazdów wysepka staje się miejscem o zdecydowanie największej liczbie noblistów na kilometr kwadratowy na Ziemi.

Rak a wirusy

Tegoroczne spotkanie otworzył wykład prof. Ady Yonath, laureatki ubiegłorocznego Nobla z chemii. Nagrodzono ją za ustalenie szczegółowej budowy rybosomów - komórkowej fabryki białek. Wspomniała, jak wspaniałej jakości to fabryka: - Rybosomy potrafią w sekundę wytworzyć 20 połączeń między aminokwasami (cegiełkami budującymi białka). Robią to z ogromną dokładnością, myląc się raz na milion.

- Sama bawiłam się w podobne rzeczy w laboratorium, ale byłam dużo, dużo mniej wydajna - mówiła Yonath. Podkreśliła, że jej badania mogą przyczynić się do opracowania nowych antybiotyków. Wszak sporo z nich (np. erytromycyna) działa właśnie na bakteryjne rybosomy.

Sporym zainteresowaniem cieszył się też wykład prof. Haralda zur Hausena, noblisty z medycyny za rok 2008, odkrywcy związku pomiędzy zakażeniem wirusem ludzkiego brodawczaka (w skrócie HPV) a rakiem szyjki macicy.

Zur Hausen pokreślił, że chorobom nowotworowym sprzyja wiele zakażeń - wywoływanych zarówno przez wirusy (wspomniany HPV, wirus polio, wirusy zapalenia wątroby typu B i C, wirusy HTLV-1 i -2), bakterie (w tym słynna Helicobacter pylori), wreszcie niektóre pasożyty (np. przywry z rodzaju Schistosoma, które przyczyniają się do rozwoju raka pęcherza moczowego).

- Szacujemy, że co piąty rak jest efektem jakiegoś zakażenia - mówił zur Hauzen. - To ważne, bo większości tych zakażeń można przecież zapobiegać - dodał uczony. - Co ciekawe, niektóre infekcje mogą też zmniejszać ryzyko nowotworu (np. niektórych dziecięcych białaczek czy ziarnicy złośliwej) - ciągnął badacz.

Opowiedziałem prof. zur Hausenowi, że opracowana dzięki jego badaniom szczepionka przeciwko wirusowi HPV budzi w Polsce różne reakcje. Słychać np. głosy, że preparat ten szkodzi i promuje rozwiązłość.

- Szczepionka jest bezpieczna - zapewnił noblista. - A jeśli chodzi o rozwiązłość? No cóż, podobnie mówiono na temat środków antykoncepcyjnych i to się nie sprawdziło. Do rozwiązłości nikogo zresztą nie namawiam - dodał. - Jest cała lista zakażeń przenoszonych drogą płciową, na które nie ma szczepionki (choćby HIV czy rzeżączka), więc lepiej nie skakać z kwiatka na kwiatek.

HIV, Północ, Południe

Pani prof. Françoise Barré-Sinoussi (Nobel z medycyny w 2008 r. za współodkrycie wirusa HIV) mówiła w Lindau o tym, gdzie dziś jesteśmy w walce z AIDS.

Pomiędzy 2003 a 2008 rokiem udało się dziesięciokrotnie zwiększyć liczbę ludzi biorących leki na wirusa HIV. - Ale to wciąż za mało - podkreśliła noblistka. Na każde dwie osoby rozpoczynające leczenie przypada bowiem pięć nowych zakażeń, a AIDS pochłania rocznie 2,5 mln ofiar. Na bogatej Północy ludzie już praktycznie nie umierają. - Martwimy się raczej skutkami długotrwałej terapii (niektórzy pacjenci mają kłopoty z sercem, wątrobą, rośnie też ryzyko niektórych nowotworów) - mówiła Barré-Sinoussi. - Tymczasem biedne Południe nadal walczy o włączenie do terapii jak największej liczby potrzebujących.

- Odkrycie wirusa HIV wymagało współpracy wirusologów, lekarzy, immunologów. Walka z AIDS dziś też wymaga zaangażowania wielu z nas: naukowców, polityków, działaczy - przekonywała noblistka.

Zestaw życiowych rad

W Lindau rozprawiano nie tylko o rybosomach i wirusach. Także o ociepleniu klimatu i o możliwym ochładzaniu planety za pomocą dwutlenku siarki (Paul Crutzen, Nobel z chemii, 1995), o supersymetrii i poszukiwaniu nowych cząstek elementarnych (David Gross, Nobel z fizyki, 2004), czy o pięknych fluorescencyjnych białkach potrafiących zabarwić mysz na zielono (Roger Tsien, Nobel z chemii, 2008).

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':