http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Parówka - cichy morderca

ola
2010-05-19, ostatnia aktualizacja 2010-05-19 15:34

Jedzenie przetworzonego mięsa grozi chorobą wieńcową i cukrzycą - donosi "Circulation", magazyn Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Na podstawie blisko 1,6 tys. badań śledzących związki między jedzeniem mięsa a chorobami cywilizacyjnymi naukowcy z Harvardu zauważyli, iż wysoce przetworzone mięso szkodzi znacznie bardziej niż proste produkty mięsne.

Parówki, kiełbasy, bekon czy wędliny zawierają średnio cztery razy więcej sodu i o połowę więcej azotanów niż mięso przyrządzane w domu, np. stek wołowy. Z analizy wynika, że ich jedzenie zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę o 19 proc., a na choroby serca - aż o 42 proc.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    63 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':