Narkotyk, dopóki nie zostanie naturalnie rozłożony, podróżuje wraz z krwią, uszkadzając układ krążenia, wątrobę i mózg. Być może już niedługo uda się zapobiegać tym niekorzystnym zjawiskom. Naukowcy z trzech amerykańskich uniwersytetów (University of Michigan,Columbia University i University of Kentucky) uzyskali właśnie związek blisko tysiąc razy szybciej neutralizujący działanie kokainy, niż dzieje się to normalnie w ludzkich organizmach.
Enzym, o nazwie esteraza kokainy (CocE), został pierwotnie wyizolowany u bakterii glebowych pozyskanych ze sfery korzeniowej roślin koki. Zidentyfikowane białko ma zdolność do rozkładania kokainy na jej niegroźne pochodne, podobnie zresztą jak czyni to nasz ludzki enzym o nieludzkiej nazwie - butyrylocholinoesteraza. Tyle tylko, że robi to z bez porównania wyższą wydajnością. Jedynym problemem z CocE było to, że zupełnie traci on swoje właściwości, jeśli zmuszony jest do pracy w temperaturze ludzkiego ciała. Badaczom przy użyciu metod inżynierii genetycznej udało się jednak tak zmodyfikować wspomniany enzym, że jego nowa wersja nie traciła swoich zdolności także w podwyższonej temperaturze. Co więcej, "nowe" CocE było zdolne rozkładać kokainę, nie wpływając na benzyloecgoninę, związek powstający podczas metabolizmu kokainy, używany w testach na obecność tego narkotyku w moczu. Na pracę enzymu nie wpływa też obecność we krwi innych narkotyków, nikotyny ani alkoholu. Testy przeprowadzone na gryzoniach potwierdziły skuteczność stosowania CocE jako czynnika detoksyfikacyjnego. Według autorów badania, zaprezentowanego podczas dorocznej konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Farmakologii i Terapeutyki Eksperymentalnej, testy kliniczne CocE u ludzi powinny rozpocząć się jak najszybciej.
Źródło: Gazeta Wyborcza