http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rozpasana Ostatnia Wieczerza

ola
2010-03-23, ostatnia aktualizacja 2010-03-23 15:53

"Ostatnia Wieczerza" Leonarda Da Vinci

Wielkość porcji serwowanych podczas Ostatniej Wieczerzy zależy od epoki, w której malowano jej obraz - donosi "International Journal of Obesity".

Naukowcy z Cornell University przeanalizowali 52 słynne obrazy przedstawiające Ostatnią Wieczerzę, które powstały na przestrzeni ostatniego tysiąclecia. Porównując proporcje talerzy i potraw do rozmiarów głów uczestników wieczerzy doszli do wniosku, że wielkość porcji charakterystyczna dla czasu, w jakim malowano obraz, rosła na przestrzeni lat.

W ciągu ostatniego tysiąclecia rozmiar chleba zwiększył się o 23 proc., dania były obfitsze o 69 proc., a talerze o 66 proc. Zdaniem Briana Wansinka, głównego autora badania, zmiany widoczne na obrazie najsłynniejszego w naszym kręgu kulturowym posiłku odzwierciedlają coraz większą dostępność jedzenia na przestrzeni lat.

- Chociaż znaczące podniesienie dostępności dużych ilości jedzenia to niewątpliwy sukces cywilizacyjny, należy uważać na wielkość porcji. Może się bowiem okazać, że porcja, którą wszyscy w naszej kulturze uważają za "wystarczającą", jest zbyt duża w stosunku do potrzeb naszego ciała i nieświadomie wpędzimy się w otyłość - przestrzega Brian Wansink.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':