Reaktor Maria ratuje świat

Adam Wawrzyński
17.02.2010 , aktualizacja: 22.02.2010 16:40
A A A Drukuj

Fot. Albert Zawada / AG

Nowoczesna diagnostyka medyczna w ogromnym stopniu zależy dziś od dostępności izotopów promieniotwórczych. Dość nieoczekiwanie Polska stała się poważnym graczem na tym rynku. W ciągu sześciu miesięcy dostawy z Marii pozwolą na wykonanie badań ponad miliona pacjentów na całym świecie.
A wszystko dzięki reaktorowi Maria z podwarszawskiego Świerku, o którym napisał nawet "The New York Times". Jedyny działający dziś w Polsce reaktor należący do Instytutu Energii Atomowej służy celom badawczym i wytwarzaniu izotopów promieniotwórczych. Te ostatnie są dzisiaj niezbędne medycynie do rozpoznawania i leczenia setek chorób. Jednym z najważniejszych jest technet-99m (99mTc) stosowany w większości badań diagnostycznych bazujących na tzw. klasycznej medycynie nuklearnej (co roku na świecie przeprowadza się ponad 35 mln takich procedur).

 99mTc jest niezbędny w wielu najnowocześniejszych metodach diagnostycznych stosowanych np. w onkologii (np. tomografiach emisyjnych typu SPECT). Krótki okres połowicznego rozpadu 99mTc (około sześciu godzin) pozwala m.in. na wprowadzenie go do organizmu (np. w postaci znaczników ) bez narażania pacjentów na niebezpieczne poziomy promieniowania.

Ponieważ 93 proc. 99mTc ulega rozkładowi w ciągu 24 godzin, do zakładów medycyny dostarczany jest izotop molibdenu 99 (Mo-99), o okresie połowicznego rozpadu 66 godz. 99mTc uzyskiwany jest już na miejscu, w szpitalu. Mo-99 wytwarzany jest jedynie w pięciu miejscach na świecie, z czego dwie trzecie produkcji przypadało dotąd na dwa reaktory - kanadyjski NRU i holenderski HFR. Pierwszy z nich, wyłączony po awarii w maju 2009 r., wciąż czeka na stosowne zezwolenia poprzedzające jego uruchomienie. Z powodu przeglądu do końca tego tygodnia zostanie natomiast wygaszony reaktor w holenderskim Petten. Przerwa w jego pracy potrwa co najmniej sześć miesięcy.

Niedawno ogłoszono porozumienie pomiędzy amerykańską firmą Covidien i Instytutem Energii Atomowej. Timothy Wright, prezes firmy, nie krył zadowolenia: "Pierwszy raz od dziesiątków lat udało się zwiększyć pulę reaktorów wytwarzających izotopy dla potrzeb medycyny". Dyrektor IEA dr Krzysztof Wieteska podkreślał natomiast, że Polska, pukająca do drzwi klubu państw produkujących energię z atomu, chce przypomnieć wszystkim przeciwnikom tej technologii o wymiernych korzyściach wynikających z badań jądrowych. Według szacunków firmy Covidien w ciągu sześciu miesięcy dostawy z Marii pozwolą na wykonanie badań ponad miliona pacjentów na całym świecie.

Obecny na organizowanej przez PAP konferencji prasowej ambasador USA w Polsce pan Lee Feinstein lał miód na serca zgromadzonych przedstawicieli Instytutu Energii Atomowej i polskich dziennikarzy: "USA są zależne od światowych dostawców Mo-99. Składam wyrazy uznania dla polskiej myśli technicznej i wiedzy eksperckiej".

Reaktor Maria, nazwany tak na cześć Marii Skłodowskiej-Curie, został uruchomiony 16 grudnia 1974 r. To jedyny reaktor polskiej produkcji, o mocy nominalnej 30 MW. Na początku lat 90. przeszedł gruntowny remont i dziś jest jednym z najmłodszych reaktorów badawczych w Europie, służącym m.in. do napromieniowywania wysoko wzbogaconego uranu. W roku 2005 na skutek problemów z zakupem od Rosji paliwa jądrowego przez blisko rok był wygaszony.

Dzięki sprawnej współpracy polskich naukowców reprezentujących IEA z firmą Covidien w przyszłości Polska będzie mniej narażona na braki w dostawach Mo-99. To ważne w kraju, w którym wczesne wykrywanie nowotworów wciąż pozostaje na zatrważająco niskim poziomie.

  • 0
Najczęściej czytane
  • Wszystko
  • PŁATNE