Od dawna wiadomo, jak wielką rolę w kontaktach damsko-męskich odgrywa zapach. Nie bez powodu obie płcie zostawiają w perfumeriach duże kwoty. Nawet małpy, wybierając partnerów, kierują się zapachem (
"Miłość w świecie małp"). Wciąż jednak bez odpowiedzi pozostawało pytanie, dlaczego nasz zapach tak silnie działa na płeć przeciwną. Czy zapach kobiety może wywołać burzę w męskich hormonach?
Naukowcy z Florida State University (
USA) twierdzą, że tak. Poprosili oni ochotniczki w różnych fazach cyklu menstruacyjnego o noszenie T-shirtów przez trzy noce z rzędu. Następnie prosili mężczyzn o wąchanie tak spreparowanych koszulek. Dodatkowo dla lepszej kontroli wyników niektórzy badani wąchali koszulkę neutralną, nienoszoną przez nikogo. Zarówno przed wąchaniem koszulek, jak i po od uczestników badania pobierano próbki śliny. Na koniec badani oceniali, jak bardzo podobał im się zapach T-shirtów.
Okazało się, że po wąchaniu koszulek noszonych przez kobiety w czasie owulacji (czyli w czasie najbardziej sprzyjającym zapłodnieniu) mężczyźni mieli wyraźnie podwyższony poziom testosteronu w porównaniu z mężczyznami wąchającymi koszulki noszone przez kobiety w innych fazach cyklu albo nienoszone przez nikogo. Co więcej, koszulki noszone przez owulujące kobiety były oceniane jako najładniej pachnące.