Odkrycie Polaka trafiło dziś na okładkę prestiżowego tygodnika "Nature". Niedźwiedzki najpierw szukał dinozaurów. W 2002 r. jako 22-letni student biologii wypatrywał ich śladów w Górach Świętokrzyskich. W nieczynnym kamieniołomie koło wsi Zachełmie wdrapywał się na skamieniałe osady pochodzące sprzed 245-255 mln lat. Kiedy się znudził, dla odmiany postanowił rzucić okiem na starsze o 150 mln lat skały z dewonu.
- Wtedy natknąłem się na tropy, które wyglądały zupełnie jak odciski łap gada - opowiada "Gazecie" dzisiejszy doktorant w Zakładzie Paleobiologii i Ewolucji na Uniwersytecie Warszawskim. - W osadach pochodzących z okresu, w którym - jak sądzono - życie raczkowało jeszcze w oceanie, a od twardego lądu trzymało się daleko! Ale, przyznaję, odpuściłem sobie to odkrycie.
Innymi słowy - Niedźwiedzki nie uwierzył w to, co zobaczył. Ale kilka lat później poszedł na wykład znanego szwedzkiego paleontologa prof. Pera Ahlberga. Usłyszał, że wiedza na temat pierwszych kręgowców lądowych i etapów wychodzenia życia z wody na twardy grunt może być dziurawa. Że na czterech nogach mogliśmy stanąć dużo wcześniej, niż się nauce wydaje.
Niedźwiedzkiemu zapaliło się w głowie światełko. Wrócił do swojego kamieniołomu. I natychmiast znalazł kolejne tropy. W tym jeden bardzo dokładny odcisk pokazujący szczegóły anatomiczne stopy, która go zrobiła. Bingo!
Jak to możliwe, że po raz pierwszy na czterech łapach "wyszliśmy" z morza właśnie pod dzisiejszymi Kielcami?
Ok. 400 mln lat temu Ziemia wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. Polska leżała poniżej równika, w rejonie tropikalnym zalanym przez niewielkie morze. Dzisiejsze Góry Świętokrzyskie były zaś płytką, rozległą laguną.
Dla Polski odkrycie Grzegorza Niedźwiedzkiego to trzykrotny sukces. Po pierwsze, rewolucja w naszej dotychczasowej wiedzy dokonała się polskim paleontologicznym młotkiem. Po drugie, na polskiej ziemi. I po trzecie, według naszych ustaleń na stronę tytułową w "Nature" nasza nauka czekała aż od 1970 r., kiedy to embriolog Andrzej Krzysztof Tarkowski opublikował w tym brytyjskim tygodniku wyniki swoich badań nad dzieworództwem ssaków.
Obejrzyj reportaż "Nature" o odkryciu Polaków