http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Groźne dopalacze, czyli uwaga na boską szałwię

rozmawiał Sławomir Zagórski
2009-12-30, ostatnia aktualizacja 2009-12-30 16:26

Może nie powinniśmy o tym pisać, bo dajemy ludziom na tacy przepis na roślinny odlot?
Prof. Jolanta B. Zawilska: Uważam, że powinnam się tą wiedzą dzielić, również za pośrednictwem mediów. Młodzi o roślinnych dopalaczach doskonale wiedzą, natomiast rodzice, kuratorzy, wychowawcy, często także lekarze, nie mają pojęcia.

Boska szałwia (Salvia divinorum)
Fot. Franciszek Mazur / AG
Boska szałwia (Salvia divinorum)
Minister Zdrowia zapowiada nowe przepisy, które pozwolą na wycofanie z rynku na 18 miesięcy każdej niebezpiecznej substancji
Fot. Albert Zawada / AG
Minister Zdrowia zapowiada nowe przepisy, które pozwolą na wycofanie z rynku na...
RAPORTY
Sławomir Zagórski: Rozmawiamy dziś o tzw. dopalaczach, o których głośno jest od kilku miesięcy. W Polsce najpierw powstała sieć sklepów oferujących różne produkty działające na mózg. Potem podniósł się gwałt, że handluje się tam substancjami szkodliwymi. Przygotowano naprędce ustawę zakazującą sprzedaży wielu z nich i po jej wprowadzeniu w życie w maju br. sprawa ucichła. A jak jest dziś? Dopalacze nie grożą już naszemu zdrowiu?

Prof. Jolanta B. Zawilska*: Ustawa z pewnością coś załatwiła, ale nie łudźmy się, że szkodliwe substancje zniknęły z naszego życia. Obok starych, znanych od dziesięcioleci dopalaczy pojawiły się nowe, może nawet bardziej groźne. Przepisy zakazują wprawdzie handlowania niektórymi z nich, ale to nie znaczy, że są niedostępne. Wystarczy wejść na Google, Allegro, a czasem i do zwykłej apteki....

...by kupić, no chyba jednak nie amfetaminę?

- Amfetaminę nie, ale tani preparat, po którym można "odlecieć" nawet na dwie doby tak. Wolałabym mówić dziś nie o amfetaminie, o której szkodliwości wiadomo bardzo wiele, ale o zupełnie nowych wynalazkach sprzedawanych pod hasłem dopalaczy. Mam tu na myśli związki halucynogenne pochodzenia roślinnego o tzw. działaniu enteogenicznym.

Zaraz, zaraz. Co mają wspólnego związki wywołujące halucynacje z dopalaczami? Dopalacz ma nam dodać sił, sprawić, że błyskawicznie się czegoś nauczymy przed egzaminem, a nie odpływać w obce światy.

- To zależy, jak pan definiuje dopalacze. Te klasyczne rzeczywiście miały nam wyłącznie dawać "kopa". Ale dzięki m.in. sklepom z dopalaczami coraz większą karierę robią roślinne związki wywołujące halucynacje....

...o tym dziwnym działaniu enteogenicznym?

- Przepraszam za trudne słowo. Chodzi tu o związki wykorzystywane do celów religijnych lub przez szamanów. Enteogen to coś, co daje uczucie boskiej siły i boskich wizji.

Ejże? Szamani i boskie wizje w Polsce Anno Domini 2009?

- Też mi się to wydało dziwne. Pełna egzotyka - pomyślałam. Do czasu kiedy spytałam moich studentów, czy wiedzą co to jest boska szałwia. Okazało się, że owszem. Coś tam próbowali, a przynajmniej słyszeli, że koledzy brali. A kiedy zajrzałam do internetu i sprawdziłam zawartość polskich stron...

Nie mam pojęcia, czym jest ta szałwia.

- Nie jest pan odosobniony. Nikt z mojej rady wydziału też o niej nie słyszał. Neurobiologowie z Instytutu Nenckiego PAN w Warszawie też nie, za to młodzież świetnie wszystko wie.

Proszę więc mnie oświecić.

- Jeden z gatunków szałwii zwany po łacinie Salvia divinorum jest źródłem substancji - salwinoryny A. Salwinoryna A to najsilniejsza naturalna substancja halucynogenna znana do tej pory nauce. Działa 400 razy silniej od słynnej meskaliny. Ustępuje wyłącznie LSD, ale ten związek syntetyzuje się w laboratorium.

I w Polsce rośnie ta szałwia?

- Nie, naturalnie występuje ona w Meksyku, ale u nas można ją nabyć przez internet. Cena 15-cm roślinki to 40 zł.

Może nie powinniśmy o tym pisać, bo dajemy ludziom na tacy przepis na roślinny odlot?

- O tym już pan i pana redakcja zdecyduje. Uważam, że powinnam się tą wiedzą dzielić, również za pośrednictwem mediów. Powtarzam: młodzi o salwinorynie doskonale wiedzą, natomiast rodzice, kuratorzy, wychowawcy, często także lekarze - nie mają pojęcia. Jeśli młody człowiek będzie chciał eksperymentować z boską szałwią, zrobi to też bez naszego artykułu. Nie pomoże tu żaden przepis ani szlaban. Może natomiast kogoś ostrzeżemy, nie tylko z grona opiekunów, ale także potencjalnych użytkowników.

Dlaczego szałwia jest więc tak groźna?

- Bo halucynacje po jej zażyciu są bardzo silne i cały eksperyment może się nawet tragicznie skończyć. Działanie zależy naturalnie od dawki. Niewielka porcja może powodować wyluzowanie, większa - halucynacje wzrokowe (często dostrzega się jasność docierającą z otchłani, powtarzającym się motywem są także oczy obserwujące nas lub czuwające nad nami), uczucie opuszczenia własnego ciała i dryfowania w surrealistycznym świecie (może temu towarzyszyć lęk, wręcz przerażenie, że do tego rzeczywistego świata nigdy już nie wrócę), omamy takie jak w psychozach. Jeszcze większa dawka powoduje utratę świadomości, przejściową utratę pamięci, zaburzenie równowagi, zdarzają się upadki, urazy głowy. Charakterystycznym objawem są też dreszcze, zlewne poty, śmiech nie do opanowania (podobnie jak przy marihuanie), czasem nudności, wymioty.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    103 głosy

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • vontomke

    0

    To jest stek bzdur, ani szałwi, ani DMT (aktywny składnik ayahuasca) nie da się przedawkować i jeszcze nikt nie udowodnił negatywnego wpływu na mózg tych środków. A chcieć chodzić po ścianach i nabić sobie guza można także po trzech piwach.

  • Gość: wyborcza.pl

    0

    1 75476 7409088 Grozne_dopalacze__czyli_uwaga_na_boska_szalwie.. Peachy :)

  • Gość: wyborcza.pl

    0

    1 75476 7409088 Grozne_dopalacze__czyli_uwaga_na_boska_szalwie.. Outstanding :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':