Zaszczepili się państwo na zwykłą grypę? Nie? To tak, jak prawdopodobnie 90 proc. Polaków. To bardzo niedobrze - mówią specjaliści i radzą, by jak najszybciej zgłosić się na szczepienie. Według szacunków Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego Państwowego Zakładu Higieny w sezonie 2007- 08 zaszczepiło się w Polsce zaledwie 5,6 proc. populacji, czyli co dwudziesty z nas. Tymczasem do uzyskania odporności całego społeczeństwa potrzebne jest regularne szczepienie około 70-80 proc.
Kim jest wróg Grypa to ostra, wirusowa i wyjątkowo zaraźliwa choroba. Według raportów Światowej Organizacji Zdrowia na świecie choruje na nią co roku od 330 mln do ponad 1,5 mld ludzi. Niestety, nie dla wszystkich oznacza to tylko tydzień w łóżku. W wyniku powikłań pogrypowych umiera od 250 tys. do 500 tys. osób rocznie! W Polsce na sezonową grypę zapada od kilkuset tysięcy do kilku milionów osób. Szczyt zachorowań to okres od grudnia do marca. W naszym klimacie wirus grypy ma wyjątkowo dobre warunki do namnażania się i do przetrwania poza organizmem nosiciela.
Istnieją trzy typy wirusa grypy. Najbardziej złośliwy jest wirus typu A, który wywołuje infekcje zarówno u ludzi, jak i zwierząt. To on jest odpowiedzialny za pandemie, coroczne epidemie i czasami powoduje powikłania prowadzące do śmierci. Wirus typu B to zarazek typowo ludzki, atakuje co dwa-cztery lata. Typ C jest najbardziej łagodny. Najcięższym sezonem grypowym jest ten, w którym dominują wirusy typu A(H3N2). Wiele osób wymaga wtedy hospitalizacji, najwięcej też umiera z powodu powikłań.
Takie są fakty, choć niewielu z nas zdaje sobie z nich sprawę. Dlatego tak ważne są szczepienia. To najlepszy sposób uniknięcia infekcji, a teraz jest najlepszy moment, by ochronę przed grypą zdobyć, bo szczepić się na grypę powinniśmy każdego roku między końcem sierpnia a początkiem listopada.
Ponieważ wirusy grypy bardzo szybko się zmieniają (mutują), szczepionka musi być co roku aktualizowana. Między lutym a kwietniem izoluje się zarazki ze środowiska i tworzy szczepionkę obowiązującą na dany sezon. Na przełomie lata i wczesnej jesieni jest ona gotowa i można ją dostać w aptece.
Czy mam grypę? Grypa przenosi się drogą kropelkową, najczęściej podczas kichania, kaszlu czy rozmowy z osobą zakażoną. Ale także gdy dotykamy np. klamek czy poręczy w autobusie, na które ktoś zakażony wcześniej nakichał, a później dotykamy swojego nosa czy ust.
Pamiętaj! Chory zaczyna „rozsiewać” wirusy zwykle w przeddzień pojawienia się u niego pierwszych objawów. Okres wylęgania się choroby wynosi najczęściej dwa dni.
Grypa często mylona jest z przeziębieniem lub innymi infekcjami układu oddechowego. Jednak to, co jest dla niej charakterystyczne, to nagły atak (czasami w ciągu kilkudziesięciu minut pojawiają się dreszcze) i wysoka gorączka, powyżej 38 st. C. Chory ma też bóle mięśni i stawów, jadłowstręt oraz uczucie skrajnego zmęczenia. Potem mogą dołączyć inne objawy: ból gardła, kaszel, katar i biegunka. To, jak bardzo się rozchorujemy i jak wiele z tych dolegliwości będzie nas nękać, zależy od naszego wieku, stanu zdrowia oraz typu wirusa.
U większości chorych objawy ustępują po trzech-siedmiu dniach, choć kaszel i złe samopoczucie mogą utrzymywać się przez ponad dwa tygodnie.
Powikłania pogrypowe Grypa może prowadzić do groźnych dla zdrowia i życia powikłań. Najczęściej są to: zapalenie płuc i
zapalenie oskrzeli. Obie te choroby często wymagają hospitalizacji, szczególnie jeśli wirusem zakaziła się osoba przewlekle chora lub dziecko. Mogą także wystąpić drgawki, zapalenie ucha środkowego, Zespół Reye'a, zapalenie mięśni, zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia oraz powikłania neurologiczne.
Wirus jest szczególnie groźny dla pacjentów cierpiących na choroby naczyniowo-sercowe. Dowiedziono, że u osób po przebytej infekcji ryzyko wystąpienia ponownego zawału serca rośnie dwu-trzykrotnie.
Grypa zaostrza także objawy przewlekłych chorób układu oddechowego, jak
astma czy POChP (
przewlekła obturacyjna choroba płuc).
Jest bardzo niebezpieczna dla cukrzyków. Częstym powikłaniem jest wtedy hiperglikemia (niebezpiecznie zwiększone stężenie cukru we krwi), która jeszcze nasila istniejącą infekcję. Prowadzi to do zaburzenia równowagi metabolicznej czy kwasicy ketonowej, które wymagają leczenia szpitalnego. W tej grupie chorych śmiertelność w wyniku powikłań jest wyjątkowo wysoka - wynosi aż 12 proc.
Komplikacje po grypie dotyczą też często osób starszych. Tymczasem, jak pokazują badania przeprowadzone w 2009 roku, zaledwie 16 proc. Polaków powyżej 65. roku życia deklaruje, że zaszczepiło się przeciw grypie, co daje nam ostatnie miejsce wśród badanych 11 krajów europejskich. Jeśli chodzi o osoby z grup przewlekle chorych, uczyniło to jeszcze mniej - 11 proc.
Szczepionka - co, jak, kiedy Skuteczność szczepionki wynosi 70-90 proc. w przypadku dorosłych, zdrowych ludzi. U dzieci i osób starszych preparat działa trochę gorzej - chroni około 60 proc. zaszczepionych. Wynika to z faktu, że dzieci mają jeszcze słabo wykształcony układ odpornościowy, a u osób starszych nie działa on już tak sprawnie jak dawniej.
Częstym argumentem przeciw szczepieniom na grypę jest stwierdzenie: "A ja się zaszczepiłem, a mimo to zachorowałem" lub "Zachorowałem od szczepionki".
W pierwszym przypadku jest to możliwe. U około 10 proc. ludzi nie wytwarzają się przeciwciała przeciwko wirusowi, są więc na niego wrażliwi. Ale zdarza się też, że pomyliliśmy grypę z inną infekcją wirusową.