http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szczepionka na wdechu

Wojciech Moskal
2009-08-19, ostatnia aktualizacja 2009-08-19 09:52

Żadnych igieł, żadnego kłucia. Wystarczy jeden głęboki wdech i wirus nie ma szans. Tak działa pierwsza sproszkowana szczepionka przeciw odrze, która zdaniem ekspertów może ocalić tysiące istnień ludzkich

Hinduskie dzieci szczepione na odrę
Fot. Manish Swarup AP
Hinduskie dzieci szczepione na odrę
Wystarczy jeden głęboki wdech i wirus nie ma szans. Tak działa pierwsza
sproszkowana szczepionka przeciw odrze
Wystarczy jeden głęboki wdech i wirus nie ma szans. Tak działa...
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Testy nowej szczepionki z udziałem ludzi rozpoczną się już w przyszłym roku w Indiach - poinformowano w niedzielę w Waszyngtonie (USA) podczas dorocznego zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego.

Miejsce testów wybrano nieprzypadkowo - każdego roku wirus odry atakuje w Indiach miliony dzieci i niemowląt; prawie 200 tys. z nich zabija. Dr Robert Sievers, którego zespół opracował szczepionkę, uważa, że jest ona idealnym rozwiązaniem właśnie dla krajów rozwijających się, w których poziom opieki medycznej wciąż pozostawia wiele do życzenia. Ogromne obszary tych państw nie są np. jeszcze zelektryfikowane. A bez prądu można zapomnieć o lodówkach, czystej wodzie i dezynfekcji igieł i strzykawek, a więc o tym wszystkim, co jest niezbędne w przypadku tradycyjnych płynnych szczepionek.

- Szczepionki dla dzieci, które można wdychać i w ten sposób dostarczać niemalże bezpośrednio do krwi, pod wieloma względami mogą przewyższać klasyczne preparaty. Nie tylko znacznie zmniejszają ryzyko zakażenia się przez zanieczyszczoną igłę (wirusem HIV lub wirusami zapalenia wątroby typu B i C), ale też mogą być bardziej skuteczne, jeżeli chodzi o samą odporność przed zarazkiem - przekonywał w Waszyngtonie Sievers.

Zaznaczył również, że choć jego wynalazek powstał w myślą o krajach rozwijających się, nic nie stoi na przeszkodzie, by korzystały z niego również służby medyczne bogatych państw Zachodu.

W jaki sposób powstała nowa szczepionka? W dość niezwykły.

Sievers, pracujący dziś w Ośrodku Biotechnologii Farmaceutycznej uniwersytetu stanu Kolorado w Boulder, przez większą część kariery nie miał nic wspólnego z medycyną. Zajmował się badaniami ziemskiej atmosfery, a jego konikiem był problem mikroskopijnych kropelek zanieczyszczeń wdychanych przez ludzi wraz z powietrzem. To właśnie obserwacje na tym polu zainspirowały go jakiś czas później do poświęcenia się pracom nad stworzeniem wziewnej szczepionki przeciw odrze.

Tajemnicą sukcesu było opracowanie i opatentowanie przez Sieversa i grupę jego współpracowników pewnej techniki z pogranicza chemii i fizyki. Jej pełna fachowa nazwa to: "Wspomagana nebulizacja dwutlenku węgla z użyciem osuszacza bąbelków" - w skrócie CAN-BD (Carbon Dioxide-Assisted Nebulization with a Bubble Dryer).

Brzmi kosmicznie, ale można to wszystko łatwo wytłumaczyć.

- Najpierw, podobnie jak w klasycznych szczepionkach, osłabiamy wirusy odry. Dzięki temu mamy pewność, że nie będą groźne dla organizmu człowieka, za to nauczą jego układ odpornościowy, jak walczyć w przypadku ewentualnego zetknięcia się z w pełni sprawnym i niebezpiecznym mikrobem - wyjaśniał podczas zjazdu Sievers. - Osłabione wirusy mieszamy z tzw. superkrytycznym dwutlenkiem węgla (to w połowie gaz, w połowie ciecz). W wyniku tego powstają niewielkie kropelki i bąbelki, które osuszamy i otrzymujemy gotową szczepionkę pod postacią suchego pudru.

Sam inhalator jest banalnie prosty. To zwykły plastikowy woreczek z końcówką przypominającą zakrętkę do bidonu kolarza. - Wystarczy jeden głęboki wdech i dziecko zostaje zaszczepione - mówi Sievers.

Próby na zwierzętach dowiodły, że nowa szczepionka przeciw odrze jest równie skuteczna jak tradycyjna. Jeżeli przyszłoroczne testy na ludziach zakończą się powodzeniem, będzie można zacząć masową produkcję. Indyjski Instytut Serologiczny już zapowiedział, że w takim przypadku złoży zamówienia na ok. 400 mln dawek rocznie.

Sievers poinformował również, że trwają intensywne prace nad stworzeniem analogicznej szczepionki przeciw grypie. - Jej zaletą byłaby przede wszystkim cena. Z naszych opracowań wynika, że jedna dawka kosztowałaby zaledwie 26 centów.

Proszek lepszy od pary

Prace nad wziewnymi szczepionkami trwają od lat. Dotychczas jednak były to preparaty pod postacią nie suchego proszku, ale wilgotnej pary. W 1980 podczas epidemii odry w Meksyku taką szczepionkę otrzymało 3 mln dzieci. Później okazało się, że jej skuteczność przewyższyła tradycyjny preparat. Dziś jedyną dostępną wziewną szczepionką pod postacią wilgotnej pary jest szczepionka wymierzona w wirusa grypy.

Szczepionki "proszkowe" (taka jak opracowana teraz) mają jednak nad "parowymi" jedną zasadniczą przewagę - koszty. Nie wymagają bowiem żadnego źródła zasilania, podczas gdy "parowy" inhalator musi być wyposażony w baterię. Ponadto parowy zestaw trzeba przechowywać w niskiej temperaturze - w lodówce lub pojemniku z lodem. Wszystko to sprawia, że masowe wykorzystanie tej techniki byłoby dużo bardziej kosztowne niż w przypadku suchego proszku.

Odra wciąż groźna

Odra to ostra, zakaźna choroba wirusowa przebiegająca zwykle z gorączką, kaszlem, katarem, zapaleniem spojówek i charakterystyczną wysypką. Każdego roku na odrę choruje na świecie 30-40 mln osób, z czego ok. 800 tys. - głównie dzieci - umiera.

W Polsce dzięki wprowadzeniu w latach 70. szczepień ochronnych przeciw odrze choroba ta nie jest już tak poważnym problemem jak dawniej. W 2007 roku zanotowano u nas 40 przypadków.

Inaczej wygląda sytuacja w Anglii. Podczas gdy w 1998 roku na odrę zachorowało tam 56 dzieci, w ostatnich latach liczba ta sięgnęła ponad 1000. To efekt całkowicie bezpodstawnych, jak się później okazało, oskarżeń o to, że szczepionka MMR (przeciw odrze, śwince i różyczce) może wywoływać autyzm. Wielu angielskich rodziców z obawy o zdrowie swoich dzieci nie pozwoliło ich zaszczepić.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':