http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Epidemia świńskiej grypy nas nie ominie

mark
2009-07-30, ostatnia aktualizacja 2009-07-30 22:31

Od jesieni do wiosny zachoruje na nią prawdopodobnie co dziesiąty Polak, czyli blisko 3 mln osób. W wersji pesymistycznej 10 mln

Wirus grypy jest łagodny, ale dla niektórych może okazać się bardziej zjadliwy. Zarazek jest najgroźniejszy w kolejności dla: kobiet w ciąży, dzieci cierpiących na przewlekłe choroby, młodych, zdrowych osób między 15 a 49 rokiem życia, zdrowych dzieci, a dopiero na końcu dla osób po 50 roku życia. W grupie ryzyka są też m.in. chorzy na astmę, cukrzycę czy osoby z chorobami układu krążenia.

Jak się chronić przed zakażeniem? Unikać tłumów, odwracać głowę i odsuwać się o krok od osoby, która kicha i kaszle. Często myć ręce, a jeszcze lepiej dezynfekować je, np. żelem z alkoholem dostępnym w aptekach.

U większości chorych grypa będzie miała łagodny przebieg, niewymagający żadnego leczenia oprócz podawania popularnych leków przeciwbólowych czy przeciwgorączkowych. Leczenie specjalnymi środkami przeciwwirusowymi (tamiflu) jest w Polsce najczęściej ograniczone tylko do szpitali. Jak się dowiedziała "Gazeta", nasz kraj ma zapasy tamiflu dla blisko 5 proc. społeczeństwa. Ile dokładnie - nie wiadomo, bo to informacja tajna. To inaczej niż w najbogatszych krajach Europy, które otwarcie mówią, że mają tamiflu dla 50 proc. swoich obywateli.

***

Cały tekst w jutrzejszej "Gazecie Wyborczej"

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':