http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nieszczęśliwe dzieci wyrastają na schorowanych dorosłych

mark, bbc
2009-03-02, ostatnia aktualizacja 2009-03-03 10:53

Stres i przeciągające się uczucie smutku w dzieciństwie skutkuje chorobami w życiu dorosłym. Czasami tak poważnymi, że uniemożliwiają pracę. I nie chodzi wcale - czego spodziewali się uczeni - o większe skłonności do depresji i lęków, ale o choroby somatyczne.

Brytyjscy naukowcy z King's College London zajrzeli w dzieciństwo, a potem w dorosłość 7 tys. mieszkańców Aberdeen urodzonych między 1950 a 1955 r. Najpierw czytali opinie miejscowych nauczycieli, którzy opisywali w swoim czasie podopiecznych. Szczególną uwagę zwracali na dzieci opisane jako nieszczęśliwe, często smutne i bojaźliwe. Następnie sprawdzali, jak radzą sobie z pracą już jako dorośli. Okazało się, że smutne dzieciństwo pięć razy częściej powoduje przewlekłe choroby, które nie pozwalają na podjęcie lub utrzymanie pracy. Jednocześnie te dzieci, które z przyczyn fizycznych miały problemy w szkole, były np. chorowite, ale nie wyglądały na nieszczęśliwe, nie miały zauważalnych problemów zawodowych.

- Oczywiście nie możemy powiedzieć, że złe dzieciństwo bezpośrednio przekłada się na kłopoty ze zdrowiem w przyszłości, ale - jak widać - jest to bardzo ważny czynnik - komentuje wyniki swoich badań dr Max Henderson. Badania opublikowano w piśmie "British Journal of Psychiatry".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów