http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komórki macierzyste pomogą w leczeniu stwardnienia rozsianego?

tom, pap
2009-02-01, ostatnia aktualizacja 2009-02-01 14:45

Wcześnie zastosowane komórki macierzyste mogą łagodzić, a nawet leczyć objawy stwardnienia rozsianego - twierdzą w "Lancet Neurology" amerykańscy naukowcy.

W ciągu trzech lat u 81 proc. z 21 badanych z nawracająco-zwalniającą postacią choroby stwierdzono poprawę przynajmniej o jeden punkt w neurologicznej skali niepełnosprawności. Komórki macierzyste pochodziły z własnego szpiku kostnego pacjentów - ich zadaniem było "zresetowanie" źle działającego układu odpornościowego.

Stwardnienie rozsiane (SM) jest poważną chorobą uszkadzającą centralny układ nerwowy - mózg i rdzeń. Zalicza się ją do chorób autoagresywnych, czyli spowodowanych atakiem komórek odporności na tkanki własnego organizmu. W przypadku SM atakowany jest element tkanki nerwowej - tzw. mielina, która tworzy osłonki wokół włókien nerwowych. Ze względu na pełnioną rolę mielinę można porównać do izolatora, który zwiększa tempo przewodzenia impulsów nerwowych. Zniszczenie osłonki mielinowej prowadzi do zaburzeń w przekazywaniu sygnałów między neuronami i wystąpienia takich objawów, jak słabnięcie i drętwienie mięśni kończyn, zaburzenia koordynacji ruchowej, widzenia i mowy. Choroba dotyka najczęściej osoby młode, ok. 30. roku życia. Zwykle przebiega rzutami - objawy zaostrzają się, a potem częściowo ustępują.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos