Nominacje wskazują też, że Obama chce wyraźnie zerwać z polityką odchodzącego prezydenta George'a W. Busha, którego urzędowanie w znacznej mierze naznaczone było bezczynnością w kwestii zmian klimatycznych. - Nadszedł czas, abyśmy ponownie przyznali priorytetowe miejsce nauce i technice oraz pracowali w celu przywrócenia Ameryce dominującej roli w tej sferze - powiedział Obama w cotygodniowym przemówieniu radiowym, ogłaszając swe nominacje. Na czele ekipy doradców stanie John Holdren, fizyk i specjalista od ochrony środowiska z Uniwersytetu Harvarda. Zostanie on dyrektorem biura Białego Domu odpowiedzialnego za naukę i technikę. Obama nazwał Holdrena "jednym z najżarliwszych głosów naszych czasów w sprawie rosnącego zagrożenia zmianami klimatycznymi". Wspomagać go będą biologowie Harold Varmus i Eric Lander.
Varmus, biochemik i onkolog, otrzymał w 1989 roku Nobla za badania nad rakiem. Lander jest uznanym ekspertem w sferze badań genetycznych.
Z kolei biolog morza Jane Lubchenco będzie kierowała urzędem ds. oceanów i atmosfery (National Oceanic and Atmospheric Administration - NOAA), instytucji m.in. śledzącej zmiany klimatyczne na Ziemi.
Holdren i Lubchenco zdecydowanie opowiadają się za podejmowaniem przez rząd działań w walce ze zmianami klimatu.
Źródło: Gazeta Wyborcza