http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

2008 to był rok najchłodniejszy z najcieplejszych!

Tomasz Ulanowski
2008-12-23, ostatnia aktualizacja 2009-01-06 18:31

Montreal, 21 grudnia. Burze śnieżne nawiedziły kanadyjską prowincję Quebec. Prognozy mówią, że również w Polsce na Wigilię pojawi się śnieg. Wreszcie!
Montreal, 21 grudnia. Burze śnieżne nawiedziły kanadyjską prowincję Quebec. Prognozy mówią, że również w Polsce na Wigilię pojawi się śnieg. Wreszcie!
Fot. Graham Hughes AP

Mijający rok jest najchłodniejszym w tym stuleciu - ogłosiła Światowa Organizacja Meteorologiczna. Marne to jednak pocieszenie w dobie globalnego ocieplenia - 2008 i tak plasuje się wśród najcieplejszych w dziejach lat

ZOBACZ TAKŻE
GALERIA ZDJĘĆ
Według urzędującej w Genewie Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) do połowy grudnia średnia temperatura przy powierzchni ziemi wyniosła 14,31 st. C. Poprzednie lata XXI w. były o ułamek stopnia cieplejsze. Naukowcy twierdzą, że za tegoroczne delikatne ochłodzenie odpowiada anomalia klimatyczna La Nina, która dojrzała w drugiej połowie ubiegłego roku.

Rozhuśtane rodzeństwo

La Nina - co w języku hiszpańskim znaczy "mała dziewczynka" - rodzi się co kilka lat, schładzając wody powierzchniowe wschodniego Pacyfiku na wysokości Peru. Zmienia to cyrkulację powietrza, a co za tym idzie, pogodę prawie na całym świecie. La Nina pojawia się zawsze po innym zjawisku klimatycznym zwanym El Nino, czyli "chłopczyk" lub "dzieciątko". Peruwiańscy rybacy tak nazwali tę anomalię pogodową, bo zazwyczaj przychodzi w okolicach Bożego Narodzenia. El Nino, odwrotnie niż jego młodsza siostra La Nina, ociepla wody powierzchniowe u wybrzeży Peru. Tak bardzo podgrzał świat w 1998 roku, że był on najcieplejszym rokiem w historii pomiarów. Według danych z brytyjskiego Centrum Hadleya średnioroczna temperatura wyniosła wtedy 14,52 st. C - o 0,52 st. więcej, niż wynosi średnia z lat 1961-90.

Jak więc widać rok 2008 był tylko niewiele chłodniejszy. Prawdę mówiąc, trudno go w ogóle określić jako chłodny - klimatolodzy z Centrum Hadleya ogłosili go dziesiątym najcieplejszym rokiem w historii pomiarów.

Z danych wieloletnich wynika, że robi się coraz goręcej. Od początku zeszłego stulecia temperatura wzrosła o ok. 0,8 st. C, mimo że - jak widać np. po danych z mijającego roku - temperatury wahają się raz w górę, raz w dół. Świat buja się na temperaturowej huśtawce rozhuśtanej przez naturalne procesy fizyczne, które nie do końca rozumiemy (np. ciepło-chłodne rodzeństwo z Pacyfiku), albo o których istnieniu w ogóle nie wiemy.

Krzywa średniej temperatury idzie jednak uparcie do góry.

Arktyczna klimatyzacja

Z danych Światowej Organizacji Meteorologicznej wynika, że choć wiele miejsc na świecie zanotowało w tym roku temperatury niższe niż zwykle, to w Europie było ciepło. W styczniu i lutym mieliśmy łagodną zimę. W Skandynawii była ona nawet rekordowo ciepła. Na dalekiej Północy arktyczna pokrywa lodowa skurczyła się we wrześniu do 4,67 mln km kw., ledwie o 370 tys. km kw. przewyższając rekordowe minimum z roku 2007.

WMO podkreśla, że ponieważ tegoroczny lód w Arktyce był cieńszy niż ten zeszłoroczny, jego objętość była najmniejsza w historii pomiarów liczonej od 1979 r. Do dramatycznej redukcji pokrywy lodowej doszło w tym roku na kanadyjskiej Wyspie Ellesmere'a. Tamtejszy lodowiec szelfowy, który sto lat temu pokrywał 9 tys. km kw., skurczył się prawie o jedną czwartą.

Naukowcy są dziś pewni, że ocieplenie w Arktyce przyspiesza. Kiedy odbijająca światło biała pokrywa lodowa się kurczy, odkrywa ciemny ocean. A ten pochłania prawie całe promieniowanie słoneczne. To, co weźmie latem, oddaje jesienią, podgrzewając arktyczne powietrze. Dzięki temu sprzężeniu zwrotnemu Arktyka ociepla się szybciej niż reszta świata.

- W ostatnich czterech latach jesienna temperatura w Arktyce była aż o 3 st. C wyższa niż wieloletnia średnia - mówiła w San Francisco na spotkaniu Amerykańskiej Unii Geofizycznej dr Julienne Stroeve z Narodowego Centrum Lodu i Śniegu w Boulder w Kolorado. - W niektórych miejscach było nawet o 5 st. cieplej.

- Te zmiany wpływają na klimat całej półkuli północnej - tłumaczyła dr Stroeve. - Bo Arktyka to taki nasz klimatyzator.

10 najcieplejszych lat w historii pomiarów (od 1850 r.)

1998 - 14,52 st. C

2005 - 14,48 st. C

2003 - 14,46 st. C

2002 - 14,46 st. C

2004 - 14,43 st. C

2006 - 14,42 st. C

2007 - 14,40 st. C

2001 - 14,40 st. C

1997 - 14,36 st. C

2008 - 14,31 st. C

Średnia z lat 1961-90 - 14 st. C



(źródło: brytyjskie Centrum Hadleya)

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polskie MSZ wzywa izraelskiego ambasadora

Ambasador Izraela w Polsce musiał tłumaczyć się ze zniszczenia przez izraelską armię beduińskiej studni

Daniel Goldhagen: Cały świat ma krew na rękach

Radykał, idealista, prowokator? Tak widzą kontrowersyjnego politologa z Harvardu jego przeciwnicy. Z najnowszą książką nie pójdzie im tak łatwo

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W środę z ''Gazetą'':