NASA została powołana do życia uchwałą Kongresu
USA 29 lipca 1958 r., ale działalność rozpoczęła w październiku. Na początku zatrudniała ledwie 80 osób i miała tylko cztery laboratoria odziedziczone w spadku po amerykańskim Komitecie Doradczym do spraw Aeronautyki (NACA). Rosła jednak jak na drożdżach. Dziś zatrudnia na stałe armię 18 tys. pracowników (w tym ok. 100 astronautów), a w ramach kontraktów - 40 tys. ludzi. Jej roczny
budżet w tym roku sięgnął blisko 18 mld dol.
Bywa krytykowana za przerost administracji, ociężałość, marnowanie środków. Promy, pierwsze w historii samoloty kosmiczne wielokrotnego użytku, okazały się ślepą uliczką techniki. Są drogie i zawodne, nie udało się skonstruować ich następcy. NASA dziś wraca do starej koncepcji - konstruuje rakiety Ares i statek Orion zwane złośliwie "Apollo na sterydach" z racji podobieństwa do tych, które wynosiły astronautów na
Księżyc. Prezydent Bush wytyczył agencji nowe, ambitne cele - powrót na Srebrny Glob, lot na Marsa - ale nie dał dodatkowych pieniędzy, więc ich realizacja się ślimaczy.
Słowem, NASA ma powody, by martwić się o przyszłość, zwłaszcza że opinia publiczna kibicuje jej z dużo mniejszym entuzjazmem niż kiedyś. Sondaże wskazują, że jest przeciwna rozszerzaniu badań w kosmosie. Przeciętny Amerykanin, gdyby miał wybór, wydałby dodatkowe miliardy na edukację czy ochronę zdrowia. Lubi jednak wdziewać kurtkę z oddychającego goreteksu, zakłada na rękę zegarek kwarcowy, goli się maszynką z ostrzami pokrytymi twardą diamentową warstwą, używa w garażu lekkich, bezprzewodowych narzędzi, a za pomocą satelitów dzwoni na drugi koniec świata lub ogląda transmisje TV.
Te wynalazki mają kosmiczny rodowód. Niektóre wymyślono specjalnie na użytek podboju kosmosu. Inne - jak na przykład rzepy, szwajcarski wynalazek z lat 40. - dzięki astronautom zdobyły popularność i rozpowszechniły się w codziennym życiu.
Techniki cyfrowego przetwarzania obrazów, które miały wydobyć jak najwięcej informacji ze zdjęć Księżyca, dziś znalazły zastosowanie m.in. w tomografii komputerowej czy radiografii. Wyprawom w kosmos zawdzięczamy też pompy do wstrzykiwania insuliny, nowe materiały ognioodporne, manipulatory dla ludzi niepełnosprawnych, urządzenia do detekcji ukrytych uszkodzeń bez ingerencji w strukturę materiału czy metalizowane folie.
Trudno przecenić wpływ NASA na miliony młodych ludzi, którzy wybrali kariery w naukach ścisłych i technicznych. Bez nich rewolucja techniczno-informatyczna XX wieku miałaby z pewnością mniejszy rozmach.
Kosmos się opłacił. Jak szacują eksperci - jeden dolar wydany na badania kosmiczne wraca do budżetu USA w postaci siedmiu dolarów z podatków płaconych przez firmy i ludzi, którzy zyskali na nowych, kosmicznych technologiach.
KALENDARIUM 5 maja 1961
15-minutowy lot w kosmos pierwszego Amerykanina Alana Sheparda. Jego statek wznosi się po krzywej balistycznej na wysokość 185 km. Dziewięć miesięcy potem John Glenn okrąża Ziemię na orbicie. Do dziś w kosmosie było ponad 300 astronautów NASA.
20 lipca 1969
Neil Armstrong i Edwin Aldrin stają na Księżycu. Pada najsłynniejsze zdanie stulecia: "To mały krok człowieka, ale wielki skok ludzkości". Po powierzchni Srebrnego Globu łącznie spacerowało 12 astronautów, przywieźli na Ziemię 380 kg księżycowych skał.
20 sierpnia 1977
Start sondy Voyager 2, a po dwóch tygodniach - bliźniaczego Voyagera 1. Dotarły do najdalszych planet, dziś są już krańcach Układu Słonecznego. To okręty flagowe flotylli setek sond i satelitów badających nasz system planetarny i obserwujących Ziemię.
12 kwietnia 1981
Startuje prom Columbia - pierwszy samolot kosmiczny wielokrotnego użytku. Promy odbyły 116 lotów, dwa zakończyły się katastrofą. W 2010 r. zostaną wycofane z użycia.
24 kwietnia 1990
Na orbitę wędruje teleskop Hubble'a. Pierwszy z rodziny wielkich kosmicznych obserwatoriów, które dziś śledzą najdalsze galaktyki, czarne dziury i supernowe.
14 stycznia 2004
Prezydent USA
George Bush ogłasza nowy program podboju kosmosu. Zapowiada: "Zbudujemy nowe statki, które zaniosą ludzi dalej w kosmos, by odcisnęli nowe ślady stóp na Księżycu i przygotowali się do nowych podróży do jeszcze dalszych światów".