Skomentuj:
Komentarze (6)
-
[i]Okazuje się, że istnieje wyraźny związek pomiędzy liczbą barów na danym terenie a liczbą zgłaszanych w izbach przyjęć przypadków przemocy wobec swojego partnera - pisze Cunradi.[/i]
Doprawdy? Założę się, że intensje związek również z gęstością zaludnienia. Barów jest mniej tam, gdzie jest mniej ludzi.. Co a debile z tych naukowców. -
A od kiedy rodzice piją alkohol z swoimi dziećmi????????
-
O matko, jak zwykle pisze się o skrajnościach, albo konserwatywni rodzice, albo liberalni... Moim zdaniem należy zachować równowagę pomiędzy jednym a drugim. Nastolatek jest ciekawy jak smakuje alkohol, czemu więc nie dać mu te parę kieliszków wódki czy kupić piwo od czasu do czasu? Znając obecną młodzież, i tak jeśli sam nie sięgnie po butelkę, to koledzy namówią, przecież nie jest to dorosły człowiek, który jest już ustabilizowany emocjonalnie, tylko kształtująca się istota, która ulega różnym wpływom. Moje zdanie jest takie, że powinniśmy uświadamiać dzieci, że nadużywanie alko to głupota ludzka i słabość i uczyć dzieci umiarkowanego korzystania z tego co jest dla ludzi. Nie popieram ani zbyt restrykcyjnych rodziców, bo dzieci mogą czuć obawę przed powiedzeniem własnym rodzicom o różnych problemach, ani zbyt liberalnych, bo mogą przestać być oni autorytetem dla swych dzieci i jak to się mówi stracić u nich szacunek.
A tutaj ciekawy film o piwie:)
www.youtube.com/watch?v=IVpdGst9zaMZdrówko! -
i jeszcze ten wielki post. nic tylko na kolana i modlic sie o teorie ktorie beda nam na reke jak bog tak chcial.
-
kazde badanie mozna przeprowadzic w odpowiednim swietle.
czy badanie "liczba barow a przemoc" nie wynika z tego, ze liczba barow wynika z wiekszej gestosci ludzi (tak jak liczba centrow handlowych, sklepow itd) a wiec i wiekszej ilosci zdarzen takich jak przemoc, kradzieze, wszelakie inne przestepstwa?
co do dopuszczenia do alkoholu zapewne nie siegnie po alkohol ktos komu byl on drastycznie zabraniany lub byl do niego zniechecany.
tekst, ze w przypadku naduzywajacej osoby istnieje tylko butelka jest dosc banalny bo udowodniono w nim, ze alkoholik jest uzalezniony od alkoholu. :)
nie ma zas nic bardziej zalosnego niz ktos kto nie jest przyzwyczajony do alkoholu siegajacy po niego przy pierwszej okazji i padajacy lub robiacy glupoty po jednym piwie. duzo wieksze szanse, ze bedzie panowal nad soba ktos przyzwyczajony do alkoholu niz abstynent przy pierwszym powazniejszym kontakcie. -
konserwatywni rodzice mają rację? Naukowiec zamiast naukowczyni? czyżby gazeta spisiała?
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX









