Czym dzisiaj zajmuje się filozofia?- Tym, czym zawsze się zajmowała: uczy logicznego myślenia. Bez filozofii nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć sobie na tak fundamentalne pytania, jak te o sens życia, trudno też bez niej szukać w życiu jakichś punktów orientacyjnych, zasad postępowania.
Nie jest to tylko sztuka dla sztuki?- Umiejętność logicznego myślenia jest konieczna przy formułowaniu prawa, tworzeniu przejrzystych ustaw, projektowaniu procesów ekonomicznych. Przed wojną mieliśmy w Polsce niezwykle rozwiniętą logikę i filozofię. To wpływało na jakość życia ekonomicznego i społecznego.
Filozofia pomogłaby nam zrozumieć na przykład światowy kryzys?- Kryzys ekonomiczny ma podłoże nie tylko gospodarcze, ale i moralne, dotyczy kwestii potrzeb życiowych, które trudno zrozumieć bez myśli filozoficznej. Ja w ogóle myślę, że cierpimy teraz na ogromny deficyt myśli humanistycznej, która pozostaje w ogromnej nierównowadze w stosunku do rozwoju technologicznego. Oczywiście nie jestem przeciwnikiem rozwoju technologii, ale człowiek musi się rozwijać w równowadze. Potrzebujemy punktów orientacji, które nadadzą sens naszemu życiu, zasad moralnych.
Czy w takim razie dałoby się wytyczyć jakiś kierunek we współczesnej filozofii, powiedzieć, w którą stronę zmierza?- Niektórzy twierdzą, że był tylko jeden prawdziwy filozof: Arystoteles. Pozostali to jedynie nauczyciele filozofii. Gdyby przyjrzeć się jednak ludziom, którzy wnieśli w rozwój kultury jakieś fundamentalne idee - takich było wielu w XX wieku - po śmierci Paula Ricouera, Claude'a Levi-Straussa, Emanuela Levinasa, dziś jednak byłby problem ze wskazaniem wybitnych postaci. Obserwujemy raczej osoby, które można nazwać zjawiskami medialnymi, jak na przykład Sławoj Žižek - one funkcjonują w popkulturze filozoficznej. Wybitnych myślicieli nie ma, i to moim zdaniem stanowi przejaw kryzysu kultury.
A może po prostu dużo łatwiej nam oceniać z perspektywy i za kilkadziesiąt, sto lat będziemy umieli wskazać dzisiejszych wybitnych?- Oczywiście - kultura potrzebuje dystansu, by stwierdzić, co było istotnym zjawiskiem, a co tylko przejawem chwilowej mody.
Gdzie by pan odnalazł siebie?- Moim nauczycielem był ksiądz Józef Tischner. On mnie otworzył na kierunki, które są wyczulone na sprawy antropologii filozoficznej, człowieka. Najlepiej czuję się w takich nurtach jak filozofia dialogu, personalizm, hermeneutyka, te wszystkie prądy, które w obliczu wielkich wydarzeń XX wieku postawiły fundamentalne pytania o człowieka, o dobro, o sens życia.
Czy pamięta pan taki moment w swoim życiu, kiedy zainteresowała pana filozofia?- Mam takie wspomnienia z dzieciństwa: jako mały chłopak często bywałem zabierany przez moją matkę, nauczycielkę, do Teatru Groteska w Krakowie. Fascynowała mnie jednak nie sama inscenizacja, ale ciągle myślałem, jak to jest zrobione. Dziś też nad tym rozmyślam, choć na innym poziomie. Staram się zrozumieć, czy rzeczywistość jest taka, jaka jest, czy tylko taka, jak ją poznajemy? Co możemy wiedzieć o świecie?
Czy naszego poznania nie ograniczają jakieś schematy myślowe, w których zamyka nas biologia czy kultura, w jakiej się wychowujemy? Czy wszyscy ludzie myślą i poznają świat w jednakowy sposób?
Jest taka hipoteza, która zakłada, że na sposób naszego myślenia wpływa język, którym się posługujemy.- To ciekawe, do jakiego stopnia i pod jakim względem umysły ludzkie kształtowane są przez poszczególne języki i kultury, a pod jakim względem są uzależnione od wspólnej ludzkiej biologii? Co ludzi łączy, a co dzieli? I czy w ludzkich językach, mimo ich ogromnego zróżnicowania, istnieją jakieś uniwersalia. Takimi badaniami zajmuje się polska językoznawczyni mieszkająca od lat w Australii - prof. Anna Wierzbicka.
Udało jej się coś ustalić? Odkryła jakiś "alfabet myśli ludzkiej"?- Stworzyła teorię naturalnego języka semantycznego. Prowadząc porównawcze
studia, dowodzi, że istnieje coś w rodzaju uniwersalnego minimum językowego występującego we wszystkich językach świata pomimo relatywnych rozbieżności różniących te języki. W 1972 roku ustaliła rdzeń 14 pojęć, które można znaleźć we wszystkich językach, po 40 latach z tych 14 zweryfikowała tylko 10, ale poszerzyła zestaw do 64 pojęć.