http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wielka odwilż na całej Północy globu

tom
2012-02-15, ostatnia aktualizacja 2012-02-15 16:45

Grenlandzki lodowiec Helheim maleje. Winny jest temu m.in. ciemny osad, który go pokrywa
Grenlandzki lodowiec Helheim maleje. Winny jest temu m.in. ciemny osad, który go pokrywa
Fot. Nick Cobbing EAST NEWS

W latach 2003-10 Antarktyda, Grenlandia i lodowce górskie straciły w sumie 4,3 biliony ton bieli - podają w "Nature" naukowcy z USA, opierając się na pomiarach satelitarnych.

W tym czasie lodowce dołożyły do wzrostu poziomu morza swoje 12 mm. Od dwóch dekad rośnie on ze średnią prędkością 3,19 mm na rok. Dlaczego szybciej, niż wynikałoby to z dopływu wody z lodowców? Ponieważ w związku ze zmianami klimatycznymi wywołanymi pompowaniem do atmosfery gazów cieplarnianych woda w oceanach robi się cieplejsza, przez co zgodnie z prawami fizyki zwiększa swą objętość.

Trzy czwarte topniejącego lodu spłynęło z Antarktydy i Grenlandii. Naukowcy byli zdziwieni, że w badanym okresie potężne pasma górskie w Azji - Himalaje, Pamir czy Tien-szan - w sumie traciły tylko 4 mld ton lodu rocznie. Wcześniejsze szacunki mówiły, że te straty mogą sięgać nawet 50 mld ton. - Prawdopodobnie uczeni badali niższe, a więc bardziej narażone na ocieplenie partie azjatyckich lodowców, i to na ich podstawie błędnie uogólniali tempo topnienia - tłumaczy prof. John Wahr, fizyk z Uniwersytetu Colorado w Boulder i jeden z autorów pracy w "Nature".

Należące do NASA bliźniacze satelity GRACE, którymi posłużyli się badacze, obliczyły tempo topnienia białych czap pokrywających Ziemię, badając wahania jej grawitacji. Bliźniaki zmierzyły te wahania, obserwując maleńkie (rzędu jednej setnej grubości ludzkiego włosa) zmiany w odległości pomiędzy sobą.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (5)

  • wulkanolog

    Oceniono 3 razy 3

    od kiedy Antarktyda jest na polnocy globu???

  • jazg1

    0

    Hmm, jeżeli lód zmienił się w wodę, to nie zmieniła się masa Ziemi, a zatem i grawitacja. Ale jeżeli w ten sposób mierzy się grubość czap lodowych, to ja osobiście mam duże wątpliwości co do poprawności tych pomiarów.

    • jazmig

      Oceniono 3 razy 3

      @whiteskies ten system pomiarowy polega na pomiarze odległości między identycznymi satelitami i wychodzi się z założenia, że zmiana odległości między nimi wynika z większej lub mniejszej grawitacji na pewnym obszarze Ziemi, co z kolei ma być skutkiem większej lub mniejszej ilości lodu, w tym konkretnym przypadku, w okolicach bieguna północnego.

      Jednakże sam fakt różnej grawitacji niekoniecznie musi mieć związek z grubością czapy lodowej. Wpływ na lokalną grawitację może mieć więcej czynników, np. zmiany w krążeniu magmy pod skorupą ziemską. Te zmiany grawitacji są interpretowane, one nie są wprost związane z tym, co się interpretatorom wydaje. Ponadto odległości między satelitami mogą się zmieniać z innych powodów, nie tylko z powodu zaburzeń grawitacji danej części globu, ale również wpływu zmian grawitacji w otoczeniu ziem. Skoro pomiar jest robiony z dokładnością 10 mikrometrów, to aż tak nieznaczne zaburzenia mogą mieć wiele różnych przyczyn, niekoniecznie lokalnych anomalii grawitacyjnych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':