Zmniejszą się fundusze na badania planetarne - z 1,5 mld do 1,2 mld dol., bo
USA rezygnują z udziału w europejskich sondach, które mają lecieć na Marsa w 2016 i 2018 roku. Amerykanie nie zamierzają całkowicie rezygnować z marsjańskich badań - tyle że chcą postawić na tańsze i skromniejsze misje.
Wzrosną za to wydatki na nowe kosmiczne technologie (o 22 proc. do 699 mln dol.), na budowę nowej rakiety i statku załogowego Orion (2,9 mld dol.), a także na wspieranie prywatnych środków transportu na orbitę, które
NASA mogłaby w przyszłości wynajmować niczym kosmiczne taksówki do przewożenia astronautów na stację orbitalną i z powrotem (830 mln dol.). Ponad 600 mln dol. pójdzie na budowę następcy kosmicznego teleskopu Hubble'a, czyli teleskopu Jamesa Webba. Ma być gotowy dopiero za pięć lat (szacuje się, że teleskop w sumie pochłonie blisko 9 mld dol).