http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Podziel się depresją

Malvina Pająk
2011-11-14, ostatnia aktualizacja 2012-02-23 15:34

Fot.: Karolina Jonderko
Fot.: Karolina Jonderko
Fot.: Karolina Jonderko

Co piąty dorosły przynajmniej raz w swoim życiu przeżywa stan, który można rozpoznać jako depresję wymagającą specjalistycznego leczenia. U kobiet rozpoznawalność tej choroby jest dwa razy większa, niż u mężczyzn. 6 listopada ruszyła profilaktyczna akcja fundacji ITAKA pt. "Nie jesteś sama w depresji". Ma ona zwrócić uwagę na problem choroby, która dotyka kobiet bez względu na ich status społeczny, wiek, miejsce zamieszkania czy wykonywany zawód.

.
.
.
ZOBACZ TAKŻE
- Depresja to dosyć podstępna choroba, która może tlić się latami - twierdzi Aleksandra Andruszczak-Zin, psycholog, Zastępca Dyrektora Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji w Fundacji ITAKA. - Pierwszymi objawami choroby mogą być sygnały z naszego ciała: ciągły ból głowy lub brzucha, drętwienie ręki, kołatanie serca, problemy z żołądkiem. Często występują też kłopoty ze snem - bardzo wczesne budzenie się lub bezsenność, a także poczucie rozbicia, pustki i zmęczenia. Nawet nie podejrzewamy, że to tylko zalążki poważniejszego problemu - dodaje Andruszczak-Zin.

Kampania „Nie jesteś sama w depresji” ma zwiększyć świadomość kobiet oraz skłonić je do kontaktu ze specjalistą w momencie nasilenia objawów choroby oraz - jeśli zajdzie taka potrzeba - podjęcia terapii farmakologicznej i psychiatrycznej. W tym celu w ramach akcji promowany jest Antydepresyjny Telefon Zaufania - 22 654 40 41, który Fundacja ITAKA prowadzi już od 9 lat. - Ten telefon jest bardzo potrzebny. Dzwoniący są wdzięczni za rozmowy, mówią, że bardziej rozumieją teraz co się z nimi dzieje, że rozmowa była uzupełnieniem wizyty lekarskiej - mówi Justyna Nowakowska, lekarz - psychiatra dyżurująca przy Antydepresyjnym Telefonie Zaufania. Takich telefonów z prośbą o pomoc specjaliści ITAKI dostają około 100 na miesiąc. Większość dzwoniących, bo aż 64 proc., to kobiety.

- Mężczyźni rzadziej szukają pomocy, bo wstydzą się rozmawiać o swoim złym samopoczuciu. Gdy kobieta mówi, że "jest w melancholii" to jest to bardziej społecznie akceptowalne, niż gdyby mężczyzna zaczął opowiadać o tym, że odczuwa pustkę i cierpienie. Dzięki temu kobiety szybciej i częściej trafiają do specjalistów, którzy mogą postawić właściwą diagnozę - komentuje Aleksandra Andruszczak-Zin.

Antydepresyjny Telefon Zaufania promowany jest obecnie w całym kraju. W przychodniach pierwszego kontaktu pojawiły się ulotki skierowane do kobiet oraz ich rodzin i bliskich. Na terenie Warszawy lekarze psychiatrzy, pracownicy ośrodków interwencji kryzysowej i miejskich ośrodków pomocy społecznej dysponują specjalistycznymi folderami informującymi o prowadzonej akcji. W Sopocie i Poznaniu pojawiły się już pierwsze bilbordy. Kampanii towarzyszy wystawa fotografii Lidii Popiel i studentek Warszawskiej Szkoły Filmowej , którą można już obejrzeć w Złotych Tarasach.

Akcja „Nie jesteś sama w depresji działa też w sieci. Na stronie internetowej www.stopdepresji.pl zainteresowani znajdą porady dla osób cierpiących na depresję lub zagrożonych tą chorobą, a także dla ich rodzin i bliskich. Na Facebooku od dwóch tygodni działa fan page pod nazwą „Stop Depresji”. „ Nie wstyd mi że mam cukrzycę, nie wstyd mi że mam depresję. To ode mnie zależy, czy wstanę rano z łóżka i przeżyję z nimi kolejny dzień. To nieustanna walka o każdą chwilę. Ale warto bo stawką jestem ja sama...” - pisze w jednym z pierwszych postów Agata J. Użytkownik Damski bokser?_Nie akceptuję odpowiada jej „Powodów do bycia w depresji jest tak wiele, są tak różnorodne, jak różni są ludzie. W kupie raźniej :)”.

- Bliscy odgrywają ogromną rolę w leczeniu. Ich fizyczna obecność, akceptacja i cierpliwość są niezwykle ważne. Jest to o tyle trudne, że rodzina często zostaje z problemem sama. Z czasem w członkach rodziny narasta złość i zniecierpliwienie, gdy leczenie nie przynosi szybko oczekiwanych rezultatów. Poczucie bezradności i lęku o swojego bliskiego, o wspólną przyszłość rozbija rodzinne życie. Dlatego właśnie najbliźsi chorego powinni korzystać z grup wsparcia, aby wspólnie wyjść z depresji obronną ręką - tłumaczy psycholog Aleksandra Andruszczak-Zin.

Fundacja ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych jest jedyną w Polsce organizacją całościowo zajmującą się problemem zaginięć. Fundacja nie tylko pomaga w poszukiwaniach, ale też wspiera rodziny i bliskich osób zaginionych. Jak podkreśla Kinga Bystrek, psycholog, specjalista ds. poszukiwań w fundacji, chorzy często czują się winni, że ich stan tak wolno się poprawia lub boją się przyznać lekarzowi, że nie brali leków. Bywają zniechęceni do leczenia, a jednocześnie zdają sobie sprawę z oczekiwań rodziny. Te sytuacje wzmacniają u nich pragnienie ucieczki.

Przeczytaj: Wojna domowa. Ona zarabia mniej a on jest taki zmęczony">>
Kliknij, by przeczytać

Źródło: Wysokie Obcasy
  • 1
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':