Skomentuj:
Komentarze (6)
-
@ansgarr
@ansgarr
Intrygujący artykuł.
Mam jednak kilka wątpliwości.
0. Autorzy piszą tendencyjnie. Chcąc zdyskredytować leki psychotropowe do jednego worka wrzucają neuroleptyki (schizofrenia) i antydepresanty. Podają w wątpliwość skuteczność antydepresantów i pokazują działania niepożądane neuroleptyków, przez co rodzi się wrażenie, że wszystkie psychotropy nie działają lecz trują.
1. Dopasowywanie choroby do leku nie może być zarzutem. Talidomid miał usuwać wymioty u kobiet ciężarnych, niestety usuwał też płodom ręce, ale dzisiaj (po 40 latach !) znalazł zastosowanie w leczeniu niektórych nowotworów. Viagra miała leczyć astmę. I tu i tu chorobę dopasowano do leku.
2. Nikt z psychiatrów nie twierdzi, że przyczyną schizofrenii jest nadmiar dopaminy. Natomiast prawdą jest, że blokując receptory dla dopaminy można opanować objawy tej choroby. Czy należy zrezygnować z leków, które w najbardziej niekorzystnym scenariuszu nie działają na przyczynę choroby lecz skutecznie usuwają jej objawy. Może zrezygnujmy w takim razie z leków anty-HIV?
2a. Rozszyfrowanie mechanizmu choroby poprzez znalezienie skutecznego leku nie jest niczym niezwykłym. Lek na trądzik młodzieńczy i do farmakologicznego peelingu - Tretynoina - okazał się skuteczny w leczeniu jednej z postaci białaczki. Ponieważ znano działanie leku, to poznano mechanizm rozwoju tej choroby.
3. Teza, że w czasie leczenia uruchamiane są mechanizmy kompensacyjne jest nie poparta dowodami. Tak być może, ale nie musi. Ponadto autorzy sami sobie przeczą. Raz mówią, że w czasie leczenia produkcja dopaminy wzrasta (kompensacja), potem piszą o zespole Parkinsona, wynikającego z niedoboru dopaminy, jako działania niepożądanego terapii.
4. Możliwości kompensacyjne wyczerpują się po 4-6 tyg. - piszą autorzy. Ok, ale efekty leków przeciw depresyjnych pojawiają się najwcześniej po 2 tyg. 4-6 tyg terapii to jest absolutne minimum. Nasuwa się proste spostrzeżenie: pojawia się efekt, gdy mechanizmy kompensacyjne zaczynają się wyczerpywać. Podobnie jest ze schizofrenią - po podaniu pierwszej dawki pacjent nie zdrowieje.
5 Opowiastka o Zypreksie i wirusie jest nieuczciwą, jest skandaliczną demagogią. Autor nie raczył zauważyć, że ludzie w jego opowiastce nie zarażali się wirusem przez przypadek, głupotę, tylko dlatego, że mieli psychozę, a ten wirus tą psychozę im usuwał. Chyba lepiej tyć i nie mieć psychozy niż odwrotnie.
6. Kolejna demagogia pod publiczkę. Opowiastka o zmniejszającym się mózgu. Póżniej można się dowiedzieć, że chodzi nie o cały mózg, ale tylko o zmniejszanie płatów czołowych ("ośrodka myśli"). Chyba lepiej mieć zmniejszone płaty czołowe i brak omamów i urojeń. O tym, że antydepresanty zwiększają inną strukturę mózgu, odpowiedzialną za emocję - hipokamp - autorzy już nie napisali. -
Szczególnie dotyka to osoby uczęszczające do kościołów, gdzie dokonuje się "prania mózgów" tych biedaków którzy nie potrafią myśleć samodzielnie...
-
@ansgarr
b dziękuje za taki rozsądny komentarz -
Dlaczego administrator skasował mój komentarz z linkiem do tekstu który klaruje nieco tę opowieść o "epidemii chorób psychicznych"??? Proszę nie cenzurować rzeczywistości. Niech ludzi czytają i sami wyciągają wnioski.
nowadebata.pl/2011/09/08/narod-na-prochach-cz-1/ -
Co najgorsze to to,że ci z zaburzeniami rządzą Europą.
-
dobrze jest - jeszcze troche, i "normą" stanie się bycie zaburzonym..
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX









