http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Największa galeria murali w Europie

Aleksandra Kozłowska
2011-07-14, ostatnia aktualizacja 2011-07-14 12:26

Murale na ścianie bloku na Zaspie
Murale na ścianie bloku na Zaspie
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Trwa trzecia edycja Europejskiego Festiwalu Malarstwa Monumentalnego na gdańskiej Zaspie. Po raz pierwszy po kolekcji murali na ścianach bloków oprowadzają lokalni przewodnicy. Spotkałam się z jednym z nich

Murale na ścianie bloku na Zaspie
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
Murale na ścianie bloku na Zaspie
Murale na ścianie bloku na Zaspie
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
Murale na ścianie bloku na Zaspie
SERWISY
Marcin Szumny - w kieszonce koszuli wpięty identyfikator, w ręku mapka, zero tremy. - To moja autorska trasa. Skoro jesteśmy w Gdańsku, nazwałem ją "Solidarność i wolność" - wyjaśnia. - Zanim jednak rozpoczniemy zwiedzanie największej w Europie kolekcji murali, popatrzmy z wiaduktu na Zaspę.

Patrzymy na bloki. - Historia osiedla zaczyna się w 1974 r., kiedy przestało tu istnieć lotnisko uruchomione w 1923 r., jego pozostałością jest pas startowy - opowiada Marcin. - Była tu też strzelnica, gdzie w 1939 r. Niemcy rozstrzelali obrońców Poczty Polskiej. Dzieje Zaspy sięgają jednak czasów znacznie wcześniejszych - w XV w. stanowiła ona dobra cystersów oliwskich. A w latach 80. w bloku przy ul. Pilotów 17 mieszkał z rodziną Lech Wałęsa. Pod jego domem regularnie gromadzili się ludzie, zwłaszcza kiedy w 1983 r. dostał pokojowego Nobla.

Patrzymy na jeden z najsłynniejszych tutejszych murali, ten z papieżem i Wałęsą. - W 1987 r. na Zaspie odbyła się msza papieska i do tego nawiązuje dzieło Rafała Roskowińskiego, pioniera gdańskiego muralu. To on na początku lat 90. przy Nadbałtyckim Centrum Kultury stworzył Pracownię Muralu, a podczas obchodów 1000-lecia Gdańska zorganizował pierwszy festiwal murali na Zaspie. Idea była taka, by to betonowe mrowisko ożywić dzięki sztuce - zaangażowanej i kolorowej. Powiedziałem "mrowisko", ale to raczej ul, wystarczy spojrzeć na mapę - układ bloków zgodnie z zamysłem urbanistów przypomina plaster miodu.

Jesteśmy przy malowidle oznaczonym na mapce numerem 11. To praca Pawła Karczewskiego, jeden z pierwszych murali na Zaspie. Marcin: - Widać tu rzymskie Colosseum, jedną z najbardziej monumentalnych budowli starożytności, co w pewien sposób wiąże się z Zaspą, monumentalnym osiedlem współczesności. A na nim - kolekcja malarstwa monumentalnego. Wszystko pasuje.

Kolejny mural to dzieło Piotra Bondarczyka. Musimy się cofnąć, bo dopiero z odległości widać, że obraz przedstawia całującą się parę. - Według autora - fotografika, stąd te piksele - to Vivien Leigh i Clark Gable z "Przeminęło z wiatrem", ale Roskowiński twierdzi, że to pocałunek Danuty i Lecha Wałęsów - mówi przewodnik. - Podoba mi się taka interpretacja.

Na ul. Pilotów, tuż obok kościoła św. Kazimierza, jeden z najdziwniejszych murali - praca Gionaty Gessiego, Włocha działającego pod pseudonimem OZMO. Chiński czerwony smok wymachujący gitarą. - Powstał w 2009 r., a to był festiwal rocznic: wybuchu wojny, śmierci Witkacego, Okrągłego Stołu i pierwszego koncertu rock'n'rollowego w Polsce - 24 marca 1959 r. w gdańskim klubie Rudy Kot, wystąpił wtedy zespół Rythm'n'Blues - informuje mój przewodnik. - I ten smok właśnie do rock'n'rolla nawiązuje. W Chinach smok symbolizuje siły witalne i pomyślność, a rock to nieokiełznana energia, łamie konwenanse, podobno dlatego smok OZMO wymachuje gitarą w stronę kościoła, bastionu konserwatyzmu...

Kolejny obraz: czarne kropki na białym tle, czyli mural Mikołaja Jurkowskiego i Sylwestra Gałuszki z grupy PGR Art pt. "Alfabet - odsłona pierwsza: Witkacy". To zapisany w kodzie binarnym cytat z dzieła "622 upadki Bunga, czyli demoniczna kobieta": "Sztuka jest odrębnym światem, jest ostatecznym odbiciem jedności bytu".

- Murale sprawiają, że identyczne betonowe bloki zaczynają się wyróżniać, wystarczy powiedzieć np.: "Mieszkam pod papieżem". Na początku mieszkańcy nieufnie podchodzili do muralesów, teraz często dopytują, kiedy wreszcie coś namalują na ich domu.

Dwugodzinną trasę z 13 muralami zaczęliśmy od papieża i Wałęsy, na Wałęsie też ją kończymy. Pikselowy portret przywódcy "Solidarności" namalowany przez Piotra Szwabe widnieje na ścianie bloku, w którym Wałęsa mieszkał. - Klatka D, pierwsze piętro - precyzuje Marcin.

Europejski Festiwal Malarstwa Monumentalnego trwa do jutra. W jego ramach artyści: Run (Włochy), Remed (Francja), Ekta (Szwecja), Prozac (Brazylia) i Dem (Włochy), zrealizują pięć murali pod hasłem "Miłość jest pokusą". Przewodnicy oprowadzają codziennie o godz. 18.

Więcej na: www.monumentalart.eu

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2
  • 1
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':