http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nike 2011. Mariusz Szczygieł: Czytelnik musi oddychać

opr. jfk
2011-06-14, ostatnia aktualizacja 2011-06-14 12:59

Czasem białe to czarne, które się ukrywa, a czarne to białe, które dało się nabrać - mówi Mariusz Szczygieł

Mariusz Szczygieł
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Mariusz Szczygieł
SERWISY
Prezentujemy 20 książek nominowanych do nagrody Nike 2011. Wszystkim autorom zadaliśmy te same pytania.

Dziś odpowiada Mariusz Szczygieł nominowany za tom reportaży "Zrób sobie raj" (Czarne, Wołowiec).

1. O czym jest pana książka?

O tym, że ateizm nie jest aż tak pozbawiony ducha, a katolicyzm - aż tak zaślepiony (napisała jedna czytelniczka). O kraju faszyzmu emocjonalnego (czytelnik po trzydziestce). O narodzie, który umiał sobie stworzyć kulturę jako prozac (ja). O tym, jak Czesi usuwają ze swego pola widzenia "posępność", a przecież ona - zdaniem Houellebecqa - najlepiej charakteryzuje nasze czasy (wydawca).

2. Jak pan sobie wyobraża swojego czytelnika?

Jako człowieka, któremu w Polsce duszno.

3. Jaka jest najważniejsza książka w pana życiu?

Kiedy miałem 17 lat, z "Życia przed sobą" Émile'a Ajara dowiedziałem się, że czasem białe to czarne, które się ukrywa, a czarne to białe, które dało się nabrać. Kiedy miałem 21 lat, z "Trudności ze wstawaniem" Hanny Krall dowiedziałem się, że ludzie może i nie są źli, ale bardzo się boją. Kiedy miałem 22 lata, ze "Śniadania mistrzów" Kurta Vonneguta dowiedziałem się, że można być głupim celowo ("Patty Keene celowo była głupia..."). Kiedy miałem 26 lat, z "Papugi Flauberta" Juliana Barnesa dowiedziałem się, że dla pisarza najłatwiejsze jest gratulowanie swojemu społeczeństwu bicepsów. W tym samym wieku z "Rozmów z Isaakiem Bashevisem Singerem" Richarda Burgina dowiedziałem się, na czym polega wielkość Biblii. Otóż na tym, że nie dowiemy się z niej, co jakiś człowiek myślał - zawsze jest w niej mowa tylko o tym, co zrobił. Są to myśli, które bez zapisywania zapamiętałem z młodzieńczych lektur. Uważam więc, że właśnie to są najważniejsze książki mojego życia. I dlatego nie mogę wymienić tylko jednej.

4. Za żadną cenę nie chciałbym pisać jak...

Bernhard. Bo zaraz by wyszło na jaw, dlaczego nie zrobiłem w "Wymazywaniu" żadnego akapitu. Otóż z powodu straszliwej samotności. Tak interpretuję ten brak. On chce chwycić czytelnika i nie puścić, nie dać mu chwili na oddech, chce go zdominować przez cały czas lektury. Nie chciałbym się aż tak odsłonić jako autor. W tym braku światła w tekście jest jakaś rozpacz.

5. Co jest ważniejsze - literatura czy polityka?

Polityka. Bo może ludziom zniszczyć życie. A literatura nie. Przynajmniej nie w takiej skali.

6. Jeśli nie pan, to kto z dwudziestu nominowanych powinien dostać w tym roku nagrodę Nike?

Na przykład Dariusz Czaja za "Gdzieś dalej, gdzie indziej". Bo to książka "niekonieczna" w tym sensie, że nie ma żadnego utylitarnego celu. Czysta literatura.

Książka Mariusza Szczygła do kupienia na: www.kulturalnysklep.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':