Roman Polański odwołuje przyjazd do Gdyni
02.06.2011
, aktualizacja: 03.06.2011 12:15
Roman Polański (Fot. BENOIT TESSIER REUTERS)
Wbrew wcześniejszym zapewnieniom, Roman Polański nie przyjedzie na tegoroczny 36. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Reżyser miał uczestniczyć w warsztatach dla młodych filmowców i odebrać Platynowe Lwy, czyli nagrodę za całokształt twórczości.
ZOBACZ TAKŻE
- Gwiazdy znów świecą w Gdyni (11-06-11, 16:00)
- Festiwal w Gdyni po raz 36. (06-06-11, 07:00)
- Polański oszczędził Polsce kłopotu (04-06-11, 16:00)
- Polański przyjedzie do Gdyni. Marek Jurek: To skandal (26-05-11, 00:00)
- Roman Polański i Ari Folman na festiwalu w Gdyni (23-05-11, 13:45)
- Cezary: "Ludzie Boga" zwyciężyli, Polański najlepszym reżyserem (26-02-11, 00:40)
- Roman Polański jest wolny (12-07-10, 14:10)
- Najgroźniejsi są ci, którzy się boją - Roman Polański w rozmowie z Adamem Michnikiem (27-09-09, 13:43)
- Polański wybiera Rzeź zamiast Gdyni (03-06-11, 20:50)
Biuro Prasowe Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni poinformowało w czwartek wieczorem PAP, że "pomimo wcześniejszego potwierdzenia przez Romana Polańskiego obecności podczas dwóch ostatnich dni 36. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, reżyser przekazał organizatorom wiadomość o zmianie swoich planów i odwołaniu wizyty w Gdyni".
Sprzeciw wobec wizyty Polańskiego na festiwalu wyrazili ostatnio w oświadczeniu liderzy Prawicy Rzeczypospolitej - Marek Jurek i Marian Piłka, przypominając, że artysta jest wciąż ścigany przez amerykański wymiar sprawiedliwości.
Latem 2010 r. Prokuratura Generalna informowała, że podczas pobytu w Polsce Polańskiemu nie grozi zatrzymanie, bo jego wydanie do USA jest niemożliwe z powodu przedawnienia karalności jego czynu w naszym kraju. Do wydania obywatela RP może zaś dojść tylko wtedy, gdy zarzucany mu czyn jest nadal ścigany według polskiego prawa, a jest to niedopuszczalne, jeżeli nastąpiło przedawnienie.
We wrześniu 2009 r. szwajcarska policja aresztowała Polańskiego na podstawie nakazu amerykańskiego sądu z 1978 r. Reżyser przyleciał do Zurychu, by na tamtejszym festiwalu odebrać nagrodę za całokształt twórczości. Po trzymiesięcznym pobycie w areszcie i siedmiomiesięcznym areszcie domowym Polański został uwolniony. Władze Szwajcarii zdecydowały, że nie wydadzą go USA, które domagały się jego ekstradycji. Amerykański nakaz jego ścigania nadal jest aktualny.
Sprzeciw wobec wizyty Polańskiego na festiwalu wyrazili ostatnio w oświadczeniu liderzy Prawicy Rzeczypospolitej - Marek Jurek i Marian Piłka, przypominając, że artysta jest wciąż ścigany przez amerykański wymiar sprawiedliwości.
Latem 2010 r. Prokuratura Generalna informowała, że podczas pobytu w Polsce Polańskiemu nie grozi zatrzymanie, bo jego wydanie do USA jest niemożliwe z powodu przedawnienia karalności jego czynu w naszym kraju. Do wydania obywatela RP może zaś dojść tylko wtedy, gdy zarzucany mu czyn jest nadal ścigany według polskiego prawa, a jest to niedopuszczalne, jeżeli nastąpiło przedawnienie.
We wrześniu 2009 r. szwajcarska policja aresztowała Polańskiego na podstawie nakazu amerykańskiego sądu z 1978 r. Reżyser przyleciał do Zurychu, by na tamtejszym festiwalu odebrać nagrodę za całokształt twórczości. Po trzymiesięcznym pobycie w areszcie i siedmiomiesięcznym areszcie domowym Polański został uwolniony. Władze Szwajcarii zdecydowały, że nie wydadzą go USA, które domagały się jego ekstradycji. Amerykański nakaz jego ścigania nadal jest aktualny.
Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
- Wszystko
- PŁATNE
Polecamy
Dodatki i kolekcje Gazety Wyborczej
Zamów na adres e-mail newslettera z najnowszymi wiadomościami kulturalnymi!
Przykładowy newsletter
















