Prezes
TVP Juliusz Braun i dyrektor Narodowego Instytutu Audiowizualnego Michał Merczyński w obecności ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego podpisali wczoraj list intencyjny. Zakłada, że NInA będzie nadzorować proces cyfryzacji materiałów archiwalnych znajdujących się w dyspozycji telewizji publicznej. Jak powiedział minister Zdrojewski, oznacza to przełamanie impasu w sprawie systemowego, niekomercyjnego podejścia do digitalizacji tych archiwów. Podkreślił też, że dzięki porozumieniu "łatwiej niż dotychczas będzie można dostać się do zasobów publicznych".
Archiwalia to najcenniejsza rzecz, jaka została z blisko 60-letniej historii polskiej telewizji. Nie należą one jednak do telewizji publicznej, lecz do Archiwów Państwowych. Ich właścicielem jest skarb państwa, TVP jedynie nimi rozporządza. Wczorajsze porozumienie oznacza, że zbiorami zdigitalizowanymi rozporządzać będzie NInA. Merczyński zapowiada, że część z nich każdy obywatel będzie mógł bezpłatnie oglądać w internecie (na portalu NInA), a za symboliczną kwotę będzie mógł ściągnąć materiał w wyższej jakości. Braun dodaje, że materiały będą udostępniane także na stronie internetowej TVP. Porozumienie nie rozwiązuje jednak problemu dostępu do archiwów dla mediów komercyjnych. - Będziemy starali się go rozwiązać osobno, ale jak najszybciej - deklaruje prezes TVP.
Strony nie ujawniły, które pozycje będą przeniesione na cyfrowe nośniki w pierwszej kolejności ani ile godzin rocznie ma cyfryzować TVP. - Chcę podkreślić, że dotychczasowy dorobek telewizji publicznej na tym polu jest imponujący, jego wartość sięga już 100 mln zł - dodaje Zdrojewski.
TVP ma 18 archiwów. Największym zbiorem dysponuje to przy ul. Woronicza w Warszawie, które funkcjonuje jako Ośrodek Dokumentacji i Zbiorów Programowych gromadzący materiały powstałe od początku istnienia telewizji w Polsce, czyli od 1952 r. Jest w nim ok. 280 tys. taśm magnetycznych i ok. 4,3 tys. m akt. A przede wszystkim obejmujące 78 tys. pozycji archiwum filmowe. Obejmuje m.in. filmy fabularne, dokumentalne, seriale, filmy edukacyjne, historyczne, sportowe, programy informacyjne, społeczne i dziecięce oraz kilkuminutowe newsy. Nie da się określić wartości całego zbioru, to dobra mające wartość historyczną, stanowiące unikalną dokumentację ponad półwiecza naszej kultury. Większość z nich trzymana jest na niszczejących nośnikach analogowych. Jak zapowiada Merczyński, jeśli nie zdigitalizujemy ich w ciągu najbliższych 20 lat, większość przepadnie. Szacuje się, że uratowanie całego archiwum wymaga kilkuset milionów złotych.
Juliusz Braun i Michał Merczyński zadeklarowali także współpracę w produkowaniu programów kulturalnych nie tylko dla TVP Kultura, ale też dla TVP 1. Corocznie 2-3 mln zł z budżetu Ministerstwa Kultury mają być przeznaczane na obsługę ważnych wydarzeń kulturalnych (jak prezydencja Polski w UE czy Europejski Kongres Kultury) i produkcji cyklicznych programów, m.in. dużego programu kulturalnego dla telewizyjnej Jedynki.