Maria Schneider i Marlon Brando na planie filmu Ostatnie Tango w Paryżu
Fot. AP
Maria Schneider mówiła, że nie chciała być gwiazdą, ani skandalizującą aktorką. Zmarła w Paryżu w wieku 58 lat
Fot. AP
Maria Schneider i Marlon Brando na planie filmu Ostatnie Tango w Paryżu
Fot. FRED PROUSER REUTERS
Maria Schneider
Maria Schneider, gwiazda "Ostatniego tanga w Paryżu" (1972) Bernardo Bertolucciego, w którym, jako 19-latka, miała skandalizujące sceny erotyczne z Marlonem Brando, zmarła w tymże mieście na raka. Miała 58 lat.
Mówiła w wywiadach: „Gdy czytałam »Ostatnie tango w Paryżu « nic mnie w nim nie niepokoiło. Nie chciałam być gwiazdą, ani skandalizującą aktorką, po prostu chciałam być w kinie. Dopiero później uświadomiłam sobie, że zostałam kompletnie zmanipulowana przez Bertolucciego i Brando”.
W "Zawodzie: reporter" (1975) Micheangela Antonioniego partnerowała Jackowi Nicholsonowi.
Była córką popularnego francuskiego aktora Daniela Gélin, którego jednak widziała w życiu tylko trzy razy. W wieku 15 lat debiutowała w teatrze.
Była osobą konfliktową, miała problemy z alkoholem i narkotykami. Luis Bunuel wyrzucił ją po kilku dniach kręcenia "Mrocznego przedmiotu pożądania" (1977), w którym miała grać Conchitę uwodzącą Fernando Reya.