http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Świat pod psem

Krzysztof Varga
2011-01-28, ostatnia aktualizacja 2011-01-27 17:25

W naszym zadufaniu wydaje się nam, świetnie wiemy, o co im chodzi i czego potrzebują. Otóż nic bardziej mylnego. My o psach nie wiemy prawie nic

ZOBACZ TAKŻE
Taki wniosek płynie z fascynującej książki amerykańskiej psycholożki zwierząt Alexandry Horowitz, która zmienia nasze widzenie tych najbliższych człowiekowi stworzeń. W końcu z nikim człowiek nie żyje tak długo - pierwsze udomowione psy pochodzące od wilków pojawiły się u boku ludzi 10 tysięcy lat temu, a są badacze, którzy uważają, że jeszcze wcześniej.

Oczywiście najlepiej byłoby po prostu nim być, ale skoro nie można, to pozostaje spróbować poznać i zrozumieć psa. Pies postrzega świat nosem - jego węch może być nawet miliony razy wrażliwszy od naszego! Jeśli więc chcemy choć trochę wczuć się w psa, spróbujmy cały dzień spędzić, chodząc na czworaka z nosem przy ziemi, zamiast wydawać psu idiotyczne rozkazy i traktować go jak niesforne dziecko. My sami jesteśmy dla psów zapachem i wszystko, co nami pachnie, jest dla psa częścią nas, co oczywiście może prowadzić do nieco krępujących sytuacji.

Horowitz twierdzi, że jeśli ktoś naprawdę chce zrozumieć życie zwierząt, musi zacząć od rozważenia czegoś, co zwie się "umwelt", czyli subiektywnego obrazu świata widzianego oczami psów. "Umwelt" oznacza to, jak się odbiera świat, gdy jest się na przykład owczarkiem. Każdy pies tworzy własny "umwelt" składający się z przedmiotów, które mają dla niego istotne znaczenie. My też jesteśmy częścią tego "umwelt".

Kluczem do zrozumienia psa jest unikanie nadmiernej antropomorfizacji, uważa Horowitz. Trzeba przyznać, że czasami traktujemy nasze psy jak ludzi, tyle że chodzących na czworaka, bardziej owłosionych i bardziej się śliniących. Pies to zwierzę, a nie człowiek, pluszak czy inna maskotka. Psy są zaś po prostu oportunistami, którym wygodnie się do kogoś dopasować, a człowiek jest na tyle nieskomplikowanym zwierzęciem, że dopasować się do niego jest wyjątkowo łatwo.

To świetna książka nie tylko dla "psiarzy", czyli ludzi w psach zakochanych z zasady, ale dla wszystkich, którym przyszło żyć z psem pod jednym dachem, a więc dla milionów. Pomoże nam uchronić się przed wieloma nieporozumieniami i błędnymi interpretacjami psich zachowań i uczyni lepszymi nasze relacje rodzinne - bo w końcu pies z nami mieszkający też jest częścią rodziny. To wszystko z pożytkiem dla nas i dla psów.

Każdy właściciel psa dowie się z książki, dlaczego pies lubi ładować się do naszego łóżka, choć wyfasowaliśmy mu eleganckie posłanie na podłodze, dlaczego po dłuższym niewidzeniu rzuca się do "całowania" nas swoim jęzorem i dlaczego nie lubi, żeby mu zakładać sweterek czy pelerynkę, w czym specjalizują się zupełnie już zdziecinniali właściciele niektórych, zwłaszcza osobliwie małych, psów.

No i najlepsza wiadomość na koniec: psy, owszem, spokrewnione są z wilkami, kojotami, szakalami i razem należą do rodziny psowatych (Canidae ), ale nie są spokrewnione z hienami. Tym paskudnym stworzeniom, jak się okazuje, bliżej jest do kotów.

Oczami psa. Co psy myślą, wiedzą i czują

Alexandra Horowitz

przeł. Magdalena Bugajska

Czarna Owca, Warszawa

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 39 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    38 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':